Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
5 postów 682 komentarze

Oświat

Oświat - Rozum drogowskazem Praca chlebem Prawda orężem

Potrzebujemy Jedwabnego Szlaku.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Można by się zastanowić czy mamy wybrać Jedwabny Szlak czy nasz krajowy biznes, biznes po polsku? Ale najpierw spróbujmy odpowiedzieć na pytanie co znaczy robić biznes po polsku.

Gdzieś tak około 1995r miałem sklepik  z warsztatowym zapleczem na Main Street w Brenford w stanie CT.
Któregoś dna wchodzi do niego elegancko ubrany facet, biała koszula krawat dobrze skrojony garnitur, skórzana teczka, młody, przystojny i mówi mi że jest na ten region tz. na wschodnie wybrzeże USA przedstawicielem firmy Cityzen.
Fajnie myślę sobie, właśnie myślałem o rozszerzeniu oferty handlowej i usługowej na średniej klasy senowej zegarki.
Gość wyciąga z teczki katalog, w rozmowie informuje mnie, że minimum order (zamówienie) to 25 szt. z czym się zgadzam, że od ceny katalogowej dostaję 50% upustu i od kwoty pozostałej jeszcze dodatkowy upust 20%.
Nieźle myślę sobie, więc wybieram z katalogu to co mi pasuje i się podoba i na zakończenie robimy listę zamówienia.
Gość jest zadowolony, uśmiecha się i mówi mi że zaliczkowo mam zapłacić 600$ a resztę kwoty po sześciu miesiącach w miesięcznych ratach. Prosi zatem o wypisanie czeku na 600 dolców. Odruchowo wyjmuję książeczkę czekową wypisuje czek i daję facetowi. Gościu chowa czek do teczki, podaje rękę na pożegnanie i wychodzi ze sklepu.
No i w tym momencie myślę sobie jak dałem się łatwo podejść na te sześćset dolców.

 
Ten model był u mnie po 180 $, ( coś tak około 720zł po przeliczeniu na naszą walutę, w Polsce aktualnie sprzedają  ten zegarek za 2278 zł
 
No ale 600 dolców to nie majątek a ja aż taki łasy na many nie jestem, żeby się z powodu kilku dolców rozchorować, inna sprawa że już wówczas wiedziałem iż to co wystawione na firmę to osoba prywatna w banku pieniędzy dostać nie może. Więc zdecydowałem się czekać co będzie dalej.
Po trzech czy czterech dniach przychodzi paczka, w paczce zamówione zegarki, każdy w ładnym oddzielnym pudełeczku z metką na złotym sznureczku.
Dwa lata później, już po powrocie, w Polsce jestem na targach jubilersko zegarmistrzowskich w Warszawie.
 Patrzę, jest stoisko zCitizena. Podchodzę, za ladą jakiś przystojniaczek w garniturze i pod krawatem.
Jestem dopiero od dwóch czy trzech miesięcy a Polsce i za bardzo jeszcze się nie rozeznaję, nie bardzo wiem jak tu biznes działa, ale przezornie pytam po angielsku czyli po amerykańsku hała ju tu dej, hał biznes(?) i widzę że facet nie kuma, więc pytam się czy mówi po polsku.
No ( czyli tak) –odpowiada i śmieje się.
Ale jak się okazuje szefem jest niewysoki mało przystojny ryży Niemiec i ten zna angielski. Od niego dowiaduję się, że oferuje zegarki marki citizen a jego oferta od ceny katalogowej to marża dla mnie czyli opust jaki daje wynosi 20%
I tu jest pies pogrzebany.
Niemiaszek sprzedający hurtem bierze 50%  ( no powiedzmy nieco mniej niż 50% a polski detalista kupujący w jego niemieckim hurcie dostaje tylko 20%
Była w tamtych latach afera z niejakim Baksikiem z firmą Art. B.
Wspomniany Baksik brał z banku pożyczki, jechał na daleki wschód, kupował elektronikę i sprzedawał w Polsce.
Jego przestępstwo według prasy ( prasa wówczas była już w niemieckich rękach) i TV miało polegać na oscylatorze, czyli jakimś wielokrotnym pożyczaniu z banku pieniędzy.
Nie bardzo wiem czy branie pożyczki z banku jest przestępstwem, (też brałem pożyczki), ale widocznie jest, skoro Baksika ścigali, ponoć bidula uciekał aż do Izraela.
A może Bagsik popełnił inne ,,przestępstwo” polegające na wyrządzeniu szkody niemieckim firmom– pośrednikom, które towar amerykański, chiński czy tajlandzki sprzedawali polskim detalistom sami zagarniając 50% marzy handlowej dając polskim detalistom marne 20%.
,,Przestępca” Bagsik, nie kupował chińskiego czy tajlandzkiego towaru u Niemca tylko bezpośrednio leciał na wschód i kupował u azjaty i to co miał zarobić Niemiec sam zgarniał do swojej kieszeni, albo jeszcze gorzej, dawał polskim detalistom taką marzę, że pośrednika Niemca eliminował z polskiego rynku.
No i facet się naraził, czyli popełnił przestępstwo.
W grudniu ubiegłego roku widząc że za dolar trzeba płacić już 4 zł. zdecydowałem się pozbyć złotówek kupując kila maszyn stolarskich.
Pierwsza to była tokarka do drewna, ładna poręczna nie za duża nie za mała, z łożem z solidnego żeliwnego odlewu. Po rozpakowaniu patrzę przy tokarce jakieś papiery, jaka firma, ano niemiecka gdzieś z Hamburga.
Fajnie, ucieszyłem się, niemiecka tokarka, wiadomo niemieckie maszyny są solidne.

 
Ale kiedy już tokarkę ustawiłem na stole w piwniczce, podkusiło mnie sprawdzić co na tabliczce znamionowej napisano, a tam jak wół – Made in Taiwan.
A te niemieckie papiery, te z Hamburga?
A no niemiaszki, hurtowniki, pośredniki, sprzedają azjatyckie wyrobu w dalszym ciągu polskim hurtownikom, bo polskie Bagsiki już do Azji nie lata a inni albo się boją Niemcom wchodzić w paradę, albo tak naprawdę do biznesu nie dorośli.
I tak sobie myślę, biznes po Polsku to jak by powiedział ktoś bardziej zorientowany szwabski biznes w którym główny zarobek nie jest dla Polaków.
Bo jak mawiają, wiesz dla czegoś biedny?
Boś głupi.
Ale teraz szykuje się z tym koniec.
Przy okazji muszę napomknąć, że w tym samym roku w którym stałem się detalistą firmy Cityzen Corp. ( główna siedziba firmy mieści się przy Osaka Ave. W Los Angeles) firma ta weszła w kooperatywę z japońską firmą Mijota co za skutkowało tym, że Cityzen zlikwidował wszystkie swoje działy produkcyjne rozbudowując jedynie sieć dystrybucji na całe USA i jak się domyślam na Niemcy. Natomiast cała produkcja zegarków odbywała się już w Japonii.
Biznes po polsku się skończy.
Wkrótce będziemy mieli Jedwabny Szlak z Chin do Warszawy.
Dobrze to czy źle?
Jak rzekomo bardzo źle można poczytać w komentarzach Lotnej i Jana Pawła pod artykułem Jedwabny Szlak
Jak bardzo dobrze, szybko zorientują się ci co dotychczas kupowali chiński towar dowożony statkami do Hamburga i rozprowadzany przez chytrych Niemiaszków na polskim rynku.
A to z tej racji, że zamiast kupować jak dotychczas u Niemca i przepłacając za kupowany towar aż 50%, teraz kupią na warszawskim terminalu Jedwabnego Szlaku bezpośrednio od chińskiego producenta o 50% taniej.
Z resztą nie tylko Niemcom ukróci się intratny handel chińszczyzną, bo chińskie statki także dobijają do portów w Holandii, skąd na przykład cebulki lilii wyprodukowane w Chinach a nie w Holandii, trafiają na polski rynek w cenie po 3 do 5 zł w zależności od asortymentu. Cena takiej cebulki u Chińskiego producenta to około 5 do 10 centów czyli 20 do 40 groszy za sztukę.
Jeśli moja żona która dorabia sobie do emerytury akurat w branży rolno spożywczej kupi taką cebulkę nie na targach Agro w Ostródzie czy na pod warszawskiej giełdzie w Broniszach tylko na warszawskim terminalu Jedwabnego Szlaku, to rzecz jasna jej zarobek horrendalnie wzrośnie, no chyba, że zacznie sprzedawać je nie po pięć zł za szt. lecz za złotówkę, gdyż obecnej ceny wynikającej z pośrednictwa holendrów i polskich hurtowników po prostu nie da się utrzymać.
Podobnie będzie z bardzo wieloma innymi towarami wszystkich branż i asortymentów.
A czy straci na tym Szlaku to co się jednak produkuje w kraju?
Jeśli produkowało się do tej pory to produkować się będzie nadal.
Idiotyzmy jakie o Jedwabnym Szlaku i o szkodach dla nas z tego płynących wypisują internetowe ciecie nie mające w życiu żadnego kontaktu czy to z handlem czy z produkcją są tylko idiotyzmami i świadectwem ich indolencji.
Że chińska produkcja jest tania? Bo pracują w niej sześcioletnie dzieci przykute łańcuchami?.
Totalny odlot mości panowie. Dziś produkcja opiera się na obrabiarkach sterowanych numerycznie, na produkcji w której robotyzacja i cyfryzacja wyparła XIX wieczne rękodzieło, tkactwo, garncarstwo, snycerstwo, młotek, siekierę, pilnik.
Cena towaru to cena surowca, energii, maszyn, transportu i dystrybucji. No i podatków.
Kiedy po raz pierwszy znalazłem się w amerykańskiej fabryce przy automacie tokarskim (rok 1986 ) zauważyłem że niektórzy z robotników obsługują nawet i cztery maszyny.
Ale było to ,,wieki temu”.
Teraz w niektórych fabrykach ludzi prawie że nie widać, no chyba, że za szklanymi ścianami.
 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • @
    jednak dobrze byłoby wiedzieć na czym polega "myczek" - czyli ukryty sens całej operacji

    Z notki Talbota ten sens wynika i nie jest to sens pozwalający spać spokojnie - tzn - wie, że niektórzy ten sens przyjmą z błogim uśmiechem....
  • @Andrzej Tokarski 13:42:01
    Panie Andrzeju oczywiście wie pan co się stało gdy polski rząd zablokował budowę nitki rurociągu z Syberii do Niemiec.
    Rosjanie położyli go po dnie Bałtyku, a nam z opłat tranzytowych ani centa. Innymi słowy zostaliśmy z ręką w nocniku
    Jedwabny Szlak gdyby został zablokowany przez Warszawę poszedłby być może przez Turcję i mostem przez Dardanele, a może przez Kijów i Pragę, zostawiając nas z boku i z zerem korzyści.
    Prezydent Duda jak się okazało do głupców się nie zalicza.
    Teraz należy jedynie podjąć usilne starania by wagony wracające z Warszawy do Chin via Moskwa nie wracały puste lecz z polskimi towarami i by te towary nie były jedynie węglem, miedzią, siarką i oscypkami.
  • @Oświat 14:00:00
    może tak, może nie - nie lekceważyłbym tego wątku drugiego dna, nie łykałbym bezkrytycznie tego co mówią nam w telewizji. Znamy różne upodobania towarzyskie pana prezydenta Judy, nie wątpimy również, że głupi nie jest i na pewno na tym nie straci. Pamiętamy jak był honorowany przy głównym stole z Putinem i czarnym pantoflem. Tak się honoruje ludzi zaufanych. Pisząc "my" mam na myśli uważnych obserwatorów sceny politycznej.
    W razie czego małżonka zadba o prawidłowy przebieg zdarzeń..

    napisałem "Judy" - to błąd literowy, powiedzmy, że eto była prostaja oszibka

    Ale oczywiście szanuję Pańską opinię - co nie znaczy, że ją optymistycznie podzielam
  • W 1967 przyjechal do Krakowa moj kuzyn z USA.Dolary sprzedalismy
    na krakowskim rynku u konikow po 120 zlotych za sztuke.Za 120 zlotych w owych czasach mozna bylo zjesc sniadanie, obiad, kolacje + 1/2 l wodki.To samo jest dzis z Chinami.Tam zupa kosztuje $0.5, pieczona kaczka $3.04, sendwicz $1.0.To nic z ekonomia nie ma wspolnego.To jest miedzynarodowa, cenowa ustawka, na ktorej zarabia Zyd nic nie robiac.
  • @staszek kieliszek 14:48:15
    Dodam jeszcze, ze wyslanie 1 kg towaru do Chin kosztuje 10 razy tyle co wyslanie tego 1kg towaru z Chin.Bez wzgledu na srodek transportu czy ilosci.Nie ma czegos takiego jak "wolny handel".
  • @
    Jak widzę to nie zrozumiał Pan postu @Talbota i pod tym zamieszczonych wpisów. Główną uwagę koncentruje pan na szeleście pieniądza. Pieniądze liczyć będzie jednak tylko kilku a Polacy w swoim państwie będą "gnić i z biedy ginąć".
    Kiedyś już opisywalem jakie wielkie zagrożenie dla Polski, jej obyczajów i przyszłości niosą polscy emigranci którzy notabene w większości są wyrwani z realiów państwa polskiego i zachłysnęli się obcym światem. Mówiłem także jakie restrykcje należy na nich nałożyć. Zapomina się ciągle jakim to specyficznym krajem, poprzez jego położenie, jest Polska i to co jest dobre dla większości państw na globie nie musi być dobre dla Polski.
    (Ja także jestem emigrantem)
  • @Stara Baba 15:23:28
    Dziękuję. :)
  • @Stara Baba 15:23:28
    Przesłanie postu Talbota? Nie tyle Talbota co Ryszarda Kaczmarka z Dallas w USA (zapewne polski Żyd od lat zamieszkały w USA, a nam bardzo nieprzychylny) jest aż nazbyt czytelne i zawarte zostało w dwóch ostatnich akapitach
    ,,Jedwabny Szlak jest projektowany przez Bank of China, który jest nie tylko strategicznym partnerem ale i współwłaścicielem należącego do rodziny Rothschild banku LCFR.
    Pytanie czy inwestorzy z dalekiego wschodu to nie ci sami, którzy na początku lat 90-tych przybyli do Polski z „zachodu” razem z wysłanym przez rodzinę Rothschild planem reform pisanych pod dyktando prof. Jeffrey’a Sachs’a i George’a Sorosa?”
    Ryszard Kaczmarek, Dallas (USA)

    Mister Richard Kaczmarek zna doskonale fobie, lęki i kompleksy polskiego pospólstwa i stąd pisze jak wyżej, co mówiąc wprost sprowadza się do zdania:
    –Uważajcie bo te Chinczyki i ich Jedwabny Szlak to nic innego jak znowu Żydy, Rothild, Soros i Balcerowicz.
    Prymitywne to i prostackie zarazem, ale takim językiem posługuje się cała zachodnia propaganda.
    Czy na to się załapiemy?
    Wielu prostaczków z pewnością to przekona. i Jedwabny Szlak z miejsca objawi im się jak samo zło, zagrożenie i zapowiedź wszystkich kolejnych nieszczęść.
    Tym czasem co robi polski rząd?
    Najpierw hołd wierności i oddania dla USA podczas szczytu NATO w Warszawie, później deklaracja sympatii do W. Brytanii, zaraz po tym tyłem do obu i pakt z diabłem, czytaj z chińskim smokiem o Jedwabny Szlak i kolejny zwrot i szopka wyznania wiary i miłości do Watykanu.
    Czego brakuje?
    Niemców i Brukseli.
    Co zatem się dzieje?
    Ano nic.
    Niemcy, Francja Bruksela mają na głowie imigrantów i zamachy, więc mamy ich z głowy, USA wali się sojusz z Turcją, też mamy z głowy, a Watykan lada dzień dostanie białej gorączki gdy kościoły zachodniej Europy zaczną zamieniać się w meczety (albo sprzedane na aukcji w domy publiczne, kasyna, puby)

    A polski rząd jako, że kraj mały, słaby i niemal że poddany pod różne zachodnie służby, banki, i agentury, powolutku bez nerwów, dołuje opozycje, czytaj zachodnich agentów i sługusów w tym tak zwany Trybunał Konstytucyjny, wypina się na brukselskich komisarzy i weneckich sprawiedliwych i co najważniejsze szuka także uniezależnienie naszej gospodarki od zbyt ścisłych związków z gospodarką niemiecką.
    Czy możemy to zrobić? Uniezależnić się od Niemiec
    A no możemy, bo pani Merkel tak u siebie napaskudziła, że nie widzi, że się pani Szydło wymyka z sideł kochanej UE bardziej sprytnie niżby się komukolwiek to wydawało.
    Właśnie Jedwabnym Szlakiem.
    Po drodze na szlaku mamy Moskwę i chociaż Moskwa jest daleko, to jednak już pierwszy kroczek zrobiliśmy… na Białoruś.

    Tak się robi politykę panowie, gdy innym sypią się kłopoty na głowę. Małymi kroczkami, zmyłkami, do celu.
    Pisało już wielu, że nie mamy elit.
    Kto wie czy właśnie nie zaczynają się nam te elity tworzyć.

    Ja emigrantem nie jestem. Powróciłem do kraju i tu mieszkam i żyję
  • @staszek kieliszek 15:01:56
    Dodam jeszcze, ze wyslanie 1 kg towaru do Chin kosztuje 10 razy tyle co wyslanie tego 1kg towaru z Chin....

    W USA, w USA panie kieliszek.
    Jedwabny Szlak tam i nazad może mieć tą sama taryfę
  • Nie wszystko złoto, co się swieci
    Ładna historia, kolorowe obrazki, ,,roboty wykonują pracę". Roboty wykonują podzespoły, które składane są ręcznie przez bardzo kiepsko płatnych robotników pracujących przeciętnie 10 godzin dziennie, często 7 dni w tygodniu. Czy chińscy nwestorzy będą chcieli lepiej opłacać Polaków niż Chińczyków?
    https://youtu.be/hqpDsgh9pG4
    https://youtu.be/MKnx2JWfNSM
    https://youtu.be/WlSHo61nRWw
    https://youtu.be/KqEjaBYXRbA
    https://youtu.be/yF8jUDzz5bE

    ,,Jedwabny Szlak tam i nazad może mieć tą sama taryfę"

    Może, ale nie musi. Duda zazwyczaj nie jest posądzany o głupotę, raczej o zdradę, jest on częścią aparatu rządzącego, który ma na celu dobro określonej grupy porozsadzanej we wszyskich kluczowych branżach i na najważniejszych stanowiskach. Teraz możemy sobie gdybać, marzyć o świetlanej przyszłości, niemniej jednak historia uczy, że wszelkie nowe rewolucyjne pomysły i inwestycje rządowe kończyły się wzbogaceniem tejże grupy i zubożeniem Polaków, ich wywłaszeniem i emigracją, istnieją więc bardzo poważne przesłanki, aby kolejny raz nie dać się nabrać na obiecywane gruszki na wierzbie. Pożyjemy, zobaczymy, panie Oświat.
  • Szanowny Panie...
    nadal Pan nie rozwiał moich wątpliwości odnośnie zła które z całą pewnością nam przyniesie ten cały jedwabisty szlak.
    A mianowicie: ten cały szlak (czy szlag w polską gospodarkę) obojętnie czy będzie przebiegał do Polski bezpośrednio, czy przez np Hamburg, nie rozwiąże polskiego problemu lokowania nas Polaków na końcu tego łańcucha gospodarczego, czyli jako klientów... biednych, bo niczego nie produkujących co da się sprzedać. Zgodzi się Pan ze mną, że taka sytuacja ulokuje nas daleko, daleko za kołem podbiegunowym w sensie gorącej gospodarki (by użyć balcerowiczowskiego określenia temperatury gospodarki, którą on w Polsce skutecznie schłodził a tym samym rozgrzał tą amerykańską i niemiecką a więc w konsekwencji, tą... chińską).
    Więc Panie Oświacie... JEDWABNY SZLAK, JUŻ CAŁKOWICIE WYBIJE POLSKICH PRODUCENTÓW A BĘDZIE KORZYSTNA JEDYNIE DLA POŚREDNIKÓW, CO PAN SAM UDOWODNIŁ.
    JEST PAN WIĘC TAKIMI TEORIAMI, GRABARZEM POLSKIEJ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI A RACZEJ TEGO CO JESZCZE POZOSTAŁO PO GRABARZU BALCEROWICZU.
    AMEN...
  • @Jan Paweł 19:37:07
    Panie Oświacie, gospodarka, biznes, przedsiębiorczość to przede wszystkim produkcja, wytwórczość zarówno ta duża strategiczna a więc państwowa, ale także ta średnia i mała czyli tzw rzemieślnicza.
    W żądnym wypadku gospodarką nie jest to opiewane przez Pana pośrednictwo, które przeważnie żeruje na wytwórczości i produkcji (patrz np polską produkcję rolniczą, tą indywidualną, gdzie rolnik dostaje grosze a pośrednik kasuje całą należność za wyprodukowanie produktu rolniczego).
    Pewnie Pan mi powie, że bankowość to także podstawowy sektor gospodarki, bo teraz banki (nie te kiedyś państwowe, gdzie nie było bankierów, tylko zwykli urzędnicy państwowi) też już... produkują... oferują produkty. Bo tak teraz eufemistycznie nazywa się zwykłą lichwę.
    Więc, proszę Pana nadal mnie Pan nie przekonał.
    Jedwabisty szlak, będzie szlagiem w polską gospodarkę.
  • @Oświat 18:58:59
    Prorok z Pana? Okrety, samoloty z towarem chinskim tez pozniej wracaja do Chin ale to kosztuje 10 razy tyle co z Chin do USA.Dlaczego nagle mialo by byc inaczej na szosie?Chrzescijanski zachod ma pasc, taki jest szatanistyczny plan od ponad 100 lat i opisany w Protokolach Mezow Syjonu.Polska byla za komuny wlasnie takimi Chinami.Fabryki pracowaly na 3 zmiany.W Bielsku Bialej produkowano materialy na angielskie garnitury ze szlaczkiem Made In England.Polskie buty i ciuchy mozna bylo w USA kupic a teraz?
  • @staszek kieliszek 20:01:34
    Panie Staszku, Polska za Gierka była samowystarczalna. Nie potrzebowaliśmy praktycznie niczego poza tym, nazwijmy to umownie, pomarańczami. Mało tego, byliśmy obecni na tzw rynkach światowych z zaawansowanymi technologiami, ale jak widać komuś weszliśmy tym w szkodę, więc musieli w Polsce zadziałać sabotażyści wewnętrzni i ich mocodawcy zewnętrzni. Kto to był, widać po beneficjentach tego "bezkrwawego" przewrotu, pod nazwą Solidarność.
  • @Jan Paweł 19:37:07
    Janie Pawle
    Dla mnie jest zupełnie jasne i oczywiste, że jest pan księdzem lub zakonnikiem i z tej racji nie ma pan styczności z gospodarką, produkcją, czy dystrybucją towarów.
    I z taką znajomości rzeczy pisze pan

    JEST PAN WIĘC TAKIMI TEORIAMI, GRABARZEM POLSKIEJ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI A RACZEJ TEGO CO JESZCZE POZOSTAŁO PO GRABARZU BALCEROWICZU.
    AMEN...

    Można się z powyzszego jedynie uśmiać.
    Janie Pawle
    Pewnych rzeczy nie da się opisać w dwóch zdaniach, nie opiszę panu jak zdobywałem swoje kwalifikacje czy doświadczenie zawodowe i biznesowe, życiowe tu w kraju jak i na emigracji. Co widziałem a czego nie widziałem, ile razy byłem na światowych Expo na Manhattanie w Jacob K. Javits Convention Center i w wielu innych miejscach, u kogo pracowałem, z kim robiłem biznes, od jakich złodziei i co kupowałem.
    A musiałbym to wszystko najpierw opisać by dopiero później przejść do meritum sprawy, dla czego jedwabny szlak to szansa dla Polski i dla bardzo wielu Polaków by nie powiedzieć dla nas wszystkich.
    Wie pan jak nasza gospodarka została zrujnowana w czasie tz. transformacji, jak wiele zakładów zostało sprzedanych za bezcen, ile z nich zostało zamkniętych, jak zrobiono z milionów Polaków bezrobotnych i wygnano na emigrację.
    Ale nie sposób nie zauważyć, że powoli się z tego dźwigamy, że od czasu do czasu okazuje się, że coś produkujemy na poziomie światowym, że poziom życia nam idzie w górę, że nie tylko pracujemy ale i jeździmy na wakacje nad morze w góry i do zagranicznych kurortów. Że mamy coraz lepsze i droższe samochody, że nasze dzieci i wnuki kończą uniwersytety.
    Więc przestańmy zrzędzić, narzekać, utyskiwać jak stare cioty, albo jak pisze Stara Baba – a Polacy w swoim państwie będą "gnić i z biedy ginąć".
    W swoim wpisie jasno wyłożyłem, że to co na nas zarabiał do tej pory Niemiec czy Holender pozostanie w naszych kieszeniach. A to były spore kwoty.
    Napisałem także:
    –Teraz należy jedynie podjąć usilne starania by wagony wracające z Warszawy do Chin via Moskwa nie wracały puste lecz z polskimi towarami i by te towary nie były jedynie węglem, miedzią, siarką i oscypkami.

    Powiadają, że mądrej głowie dość po słowie.
    I powtórzę raz jeszcze.
    Powiadają, że mądrej głowie dość po słowie.
    Ale czy macie te mądre głowy, czy tylko kapuściane głąby?
  • @Oświat 20:28:19
    Bardzo to ladnie Pan napisal ale jak Pan sobie wybraza jakis product exportowac do Chin jak tam wszystko tansze a produkuja juz wszystko.Wezmy np oprawki do okularow.Chca za nie $0.7 za sztuke.Oto link:
    https://www.alibaba.com/products/glasses_frames.html
  • @Oświat 20:28:19
    Panie Oświacie, ciągle pisze Pan nie o gospodarce a o... dystrybucji, która... nie jest częścią gospodarki, albo jej marginalną częścią, bo mała grupa ludzi zajmuje przerzucaniem wielkich towaru, a w wypadku Jedwabistego szlaku, bardzo dużej ilości gotowego towaru i żadna tzw wartość dodana z produkcji, nie zostaje w kraju.
    Proszę mi wybaczyć, ale handlem w Polsce może zajmować się każdy (skąd Pan wie, że polski rynek przeładunkowy, nie zostanie zdominowany przez firmy obce np niemieckie)?. Natomiast innowacyjną produkcją to już niestety nie każdy może się zajmować, bo trzeba mieć już jakiś potencjał wiedzy, nauki itd. Chce Pan żeby w Polsce padła nauka, laboratoria naukowo-badawcze, żeby polscy naukowcy zmuszani byli do emigracji i nasz kraj stanowił rezerwuar taniej siły roboczej do przeładunku?
    Proszę Pana, górale nie muszą produkować oscypków na rynki światowe, bo im wystarczą rynki polskie, oby im tylko tego rynku nikt nie zarzucił oscypkami podrabianymi w Chinach i sprowadzanymi do Polski właśnie jedwabistym szlakiem, przez cwaniaczków którzy mają w dupie Polskę i jej dobrobyt, tylko patrzą swojego zachłannego handlowego biznesu.
    Czy mam jeszcze bardziej zaklnąć, by udowodnić Panu, że nie jestm księdzem ani zakonnikiem?
    Proszę Pana, MA PAN W DUPIE POLSKĘ I TYLE!
  • Swiatu rządzącemu się tylko i wyłącznie mądrością sklepikarzy grozi katastrofa.
    "Idiotyzmy jakie o Jedwabnym Szlaku i o szkodach dla nas z tego płynących wypisują internetowe ciecie nie mające w życiu żadnego kontaktu czy to z handlem czy z produkcją są tylko idiotyzmami i świadectwem ich indolencji."
    /Oświat/
    Panie Oświat, czy pamięta Pan, co napisał Plato o sklepikarzach i podejmowaniu ważnych decyzji w państwie?


    O ile teraz narzekamy na szmatławą i trującą chińszczyznę, to czy potrzeba nam jej więcej? Chiny zaczął dotykać pewien zastój gospodarczy i to jest dla nich ogromnym problemem. Chińscy przywódcy muszą myśleć o przyszłości swojego ogromnego państwa wypełnionego przeszło miliardem Chińczyków. Jedwabny Szlak jest planem na zalanie Eurozazji chińskimi produktami, które będą o wiele tańsze od produktów miejscowych. Chińczycy będą mieli pracę, a Europejczycy - o ile pozwolą Chinom przejąć swoje rynki - już nie. Jedwabny Szlak sprawi, że pracy będzie mniej w Polsce i jej wartość spadnie, ponieważ rolnicy i przemysłowcy będą musieli konkurować z chińskimi produktami sprzedawanymi za bezcen. Wizja przyszłości to Polacy bez pracy spacerujący w nędznych chińskich kurteczkach i karmiący się chińskimi produktami o wysokim stężeniu metali ciężkich i wszelkich innych trucizn.

    Chiny, jak wcześniej Japonia, praktykują merkantylizm w handlu - bardzo dużo eksportują, a import ograniczają do minimum. Zawsze mają surplus w handlu zagranicznym, dlatego ten nadmiar inwestują w amerykański dług państwowy. Polska nie ma szans nawet na eksport oscypków do Chin; poza tym, Chiny nie traktują Polski jako partnera. A nawet do Rosji ich stosunek nie pozbawiony jest pewnego rodzaju ironi, typowej dla państwa, które już dłużej nie musi ukrywać własnej siły i możliwości.

    Jedwabny Szlak to jest sposób na penetrację niedostępnych rynków zbytu. Chińczycy podkreślają "pięć łączników," tzn. handlu, inwestycji, kapitału, siły roboczej i infrastruktury. Zamierzonym efektem budowy Jedwabnego Szlaku ma być w ich pojęciu utworzenie społeczeństwa o tych samych "zainteresowaniach, przyszłości i obowiązkach." Można te słowa rozumieć na różne sposoby. W Chińskim widzeniu kształt Jedwabnego szlaku ma przypominać orła z rozpoztartymi skrzydłami, gdzie Chiny są głową orła, Azja jego skrzydłami, a Polska jest tą częścią orlej anatomii, która przelatuje jako ostatnia.
  • @Jan Paweł 20:55:26
    Proszę Pana, równie dobrze można powiedzieć, że Polska stoi bardzo dobrze gospodarczo, bo mamy już chyba dziesiątki tysięcy różnej maści, wielkości itd, hiper, supermarketów wielkich korporacji.
    Jak Pan myśli, czy te tanie hangary tych hipermarketów, i tzw centra logistyczne stanowią o naszej gospodarce?
    Proszę, Pana... podpowiem Panu, one są tylko i wyłącznie narzędziem okupacji gospodarczej Polski a ten cały jedwabisty szlag, tylko tą okupację udoskonali.
    AMEN!...
  • @Lotna 19:31:18
    Lotna
    Zajrzałem na podane linki YT, no cóż praca w białych fartuszkach, siedzą na plastykowych stołkach. Pamiętam w jednej z amerykańskich fabryk przy produkcji obwodów drukowanych wytrzymałem dwa dni, dwa dni w oparach roztopionej cyny i spalanej kalafonii.
    W innej fabryce na automacie tokarskim wytrzymałem trzy tygodnie. Skrawane elementy stalowe trzeba było przedmuchiwać sprężonym powietrzem co powodowało, że płyn chłodzący jaki jest lany na skrawany metal zamieniał się w mgiełkę którą się wdychało do płuc i ze śliną do żołądka. Płuca jakoś to wytrzymywały, żołądek nie. Z tejże samej fabryki pamiętam murzyna jak się kręcił siedząc na żelaznym stołku, ja na stołek kładłem kilka warstw szmat, on szmat nie miał więc biedak miał mocno przechlapane.
    W innej fabryce pewna młoda kobieta dostała pracę przy urządzeniu które łukiem elektrycznym łączyło dwa metalowe elementy.
    Żadnych okularów ochronnych, po kilku dniach z opuchniętymi oczyma nie była zdolna do pracy. Znikła z pola widzenia. Inna bała się poprosić o osłonę na drewnianą listwę ma której opierała rękę, dopiero gdy zobaczyłem jej ranę zwróciłem uwagę menadżerowi, fakt że raczył zareagować. Czemu tego nie zrobiła pracownica, nie młoda już kobieta?
    Po prostu z lęku żeby nie stracić pracy
  • @Jan Paweł 21:04:12
    No więc co zakorkować Jedwabny Szlak?
    A jesteśmy w stanie?
    A jakby nam się udało, to dalej kupować chińskie od Niemca?
  • @AgnieszkaS 20:58:18
    ...Polacy bez pracy spacerujący w nędznych chińskich kurteczkach i karmiący się chińskimi produktami o wysokim stężeniu metali ciężkich i wszelkich innych trucizn....

    No więc co zakorkować Jedwabny Szlak?
    A jesteśmy w stanie?
    A jakby nam się udało, to dalej kupować chińskie od Niemca?
    W roku ubiegłym na rynku ( na bazarze) był czosnek chiński i polski po 2 zł za główkę. Ci co kupowali rozróżniali jeden od drugiego po barwie. Jeden był biały drugi z wyraźnym odcieniem różu. Tego chińskiego nie chcieli kupować i ci co go mieli na straganach stracili.
    Nie wiem jak w Warszawie i w innych miastach, ale tu gdzie ja mieszkam mamy kiełbasę. To najlepsza kiełbasa na świecie. Dwa lata temu taką kiełbasą była produkowana w Ełku, ale ruski szybko ją zwąchali i cała produkcja poszła na wschód. Żadne Putinowskie embarga nie były w stanie jej zatrzymać. Nie wiem jak to się odbywa, być może ruski celnik bierze do lewej kieszeni pół litra do prawej kilo kiełbasy i tir jedzie przez granicę.
    Oby tej którą zajadamy się obecnie nie zwąchali Chińczyki bo ten ich miliard może obeżreć nas do kości.
  • @Jan Paweł 20:55:26
    Czy mam jeszcze bardziej zaklnąć, by udowodnić Panu, że nie jestm księdzem ani zakonnikiem?...

    Podobno św. Piotr też się zaklinał, że nie zna Jezusa, zaklinał po trzykroć.
    A kim pan jest panie Janie Pawle, jeśli można zapytać?
  • @Jan Paweł 21:04:12
    ... równie dobrze można powiedzieć, że Polska stoi bardzo dobrze gospodarczo, bo mamy już chyba dziesiątki tysięcy różnej maści, wielkości itd, hiper, supermarketów wielkich korporacji......

    Myśli pan, że tam gdzie bida z nędzą tam się buduje ...dziesiątki tysięcy różnej maści, wielkości itd, hiper, supermarketów...?
  • @Oświat 21:16:36
    kupować od Niemca?... nie, bądżmy wreszcie patriotami i wspierajmy polskich wytwórców i kupujmy w polskich rodzinnych sklepach, które jak wiemy, po roku 89, były na coraz lepszym poziomie, nawet od tych wypacykowanych zachodnich (ja widziałem w polskim sklepie spożywczym, który sukcesywnie się rozwijał po 89 roku), pięknie skomponowane wnętrze z marmurami na ścianie i taką fontanną w środku sklepu. Był to sklep rodzinny w którym można było jeszcze wtedy kupić towary rodzimych wytwórców lokalnych ale i tych regionalnych. Oczywiście przy Balcerowiczu to wszystko padło, bo zaczęła się gospodarcza okupacja Polski.
    Nie wiem na ile możliwe, jest odtworzenie tej naszej polskiej przedsiębiorczości i gospodarki, ale dla naszego bytu narodowego trzeba koniecznie próbować, bo...
    JEST TO WALKA NA NASZE POLAKÓW, ŚMIERĆ I ŻYCIE....
    Więc, żadnego Jedwabnego Szlaku, ten co jest już wystarczająco Polskę zniszczył.
  • @Oświat 21:38:56
    byłym przedsiębiorcą, który dostał popalić od Balcerowicza, ale jeszcze jako tako się trzyma.
  • @Oświat 21:38:56
    Tak, bo kasę robi się na masach biedoty, której wciska się zatrutą, przeważnie chińską taniochę.
    Daliśmy się kiedyś nabrać, gdy uwierzyliśmy, że musimy kupować TANIO, nie towary DOBRE, WYSOKIEJ JAKOŚCI.
    I cała Polska zleciała się na wyprzedaże do hipermarketów.
  • @Jan Paweł 21:48:51
    ... które to z kolei hipermarkety, wybyły polskie sklepy z towarami polskich producentów o coraz wyższej jakości, ale też przez to produkowane przez dobrych dobrze opłacanych fachowców, których z kolei stać było na kupowanie produktów DOBREJ, WYSOKIEJ JAKOŚCI.
    Więc jak Pan widzi, koło w tym wypadku się zamyka.
    DOBRA JAKOŚĆ -> produkowana przez dobrze opłacanych, wysokiej klasy fachowców -> których stać było na kupowanie towarów -> DOBREJ JAKOŚCI
  • Jak Polska chce przetrwac to musi wszystko produkowac u siebie.
    Wprowadzic cla zaporowe i szlus.
  • @Jan Paweł 21:54:57
    --ładnie napisałeś Pawle. Buty na przykład !! w Moskwie , Berlinie , Londynie w ogóle w Europie są na KAŻDĄ STOPĘ . My Słowianie mamy stopy szersze z wysokim podbiciem , często już z haluksem itp. Każdy zna swoją stopę , każdy też wie ! w jakich butach dobrze się będzie mu chodzić .

    Ale w Polsce są buty na CHIŃSKĄ STÓPKĘ .......... WSZYSTKIE SPODY butów są jednakowe SZTANCA ! chiński wymiar stopy. Polskie buty ?? są gdzieś schowanie , w sklepikach na obrzeżach miast.
  • @ninanonimowa 22:09:06
    Wyobrażasz sobie ten wzmożony ruch na autostradach? te wypadki? te zniszczenia dróg?, te dodatkowe tony spalin? te zniszczenia w naszej pięknej jeszcze przyrodzie? itd, itp...
    Tylko dlatego by ktoś zarobił na dużym handlu, czyli de facto lichwie?
    Nina, oni nas mają w d..e (nie chcę pisać dosadnie z uwagi na to że jesteś kobietą:-) a wmawiają nam, ze to dla naszego dobra.
    Pozdrawiam:-)
  • @staszek kieliszek 22:05:27
    Zgadza się, panie Staszku, ale aby to zrobić musimy opuścić EU.
  • @Jan Paweł 22:30:21
    --pamiętaj !!! ten co uratował hostię -marzy o jedwabnym szlaku.

    Ps. w dzieciństwie czytałam proroctwa Królowej z Saby -Michaldy. Mówiła : żółta rasa zaleje ziemię -- spełnia się ?!. Wszak Chiny są KOMUNISTYCZNE / SOCJALISTYCZNE - wciąż !. Jakiej narodowości był Lenin?!.
  • @Oświat 21:30:26
    "No więc co zakorkować Jedwabny Szlak?"

    Dokładnie tak, zakorkować, a przynajmniej spróbować zakorkować, panie Oświat. To jest nasz jedyny ratunek.
  • @Oświat 21:04:18
    Panie Oswiat, ma Pan sklonnosc do egzaltacji.BHP w USA istnieje.W fabrykach obowiazuja okulary ochronne a tam gdzie trzeba jak na przyklad w fabrykach samochodowych, kaski, bo pelno jakichs rur nad glowa i zelastwa wisi czy wystaje.Jak pracownik sie uszkodzi w pracy to moze skarzyc pracodawce a chetnych adwokatow od metra.Kazdy pracodawca musi wykupic ubezpieczenie tzw "workmans comp", ktore pokrywa koszty leczenia, utraty zarobkow, ewentualna rente uszkodzonemu pracownikowi.Gdy w jakiejs fabryce zdarzy sie wypadek wtedy oplata za to ubezpieczenie skacze do gory, kazdemu pracodawcy zalezy wiec by wypadkow nie bylo.Jesli chodzi o Panskie doswiadczenia po fabrykach to wynika, ze delikatny Pan jest.Zadna fabryka nie pachnie a plyn do chlodzenia w tokarkach szkodliwy nie jest.Jest bazowany na organicznych substancjach, nieszkodliwych.Czasami jak jest juz stary to bakterie powoduja zly zapach i czas go wymienic.Osobiscie pracowalem w kilkunastu lub kilkudziesieciu fabrykach na wiekszosci maszyn do obrobki metalu, w montarzu maszyn i ich instalacji u klijenta.Czasami zdarzaly sie wypadki ale wszystkie ,ktorych bylem swiadkiem, byly z winy pracownika, z glupoty.Kiedys ostrzegano dlugowlosego tokarza by wiazal wlosy w kucyk.Smial sie z tego, az kiedys nisko sie pochylil, tokarka wciagnela wlosy i kilkanascie szwow na glowie.Pozniej projektowalem maszyny.Zawsze bierze sie pod uwage ludzka glupote i tak projektuje by uniemozliwic wypadki.Sa zreszta na to przepisy, dosyc szczegolowe.
  • @AgnieszkaS 22:46:18
    Polexit.
  • @ninanonimowa 22:47:07
    Obawiam się, że to był knif pod publikę. Za co chyba oboje z tym wtedy niewierzącym księdzem nieźle dostaną popalić. Bo to jest chyba niewybaczalne. Że już o innych grzechach nie wspomnę...
    dobrej nocy:-)
  • Jedwabny szlak jest wielką szansą dla Polski
    Bardzo dziękuję za art Oświata, który otwiera chyba dyskusję o roli naszego kraju w XXI w. Kto sabotuje ten projekt? Chyba wszyscy poza Chinami. I tu jest zagrożenie. A najbardziej jest on nie w smak biurokracji unijnej. Porty zachodnioeuropejskie poniosą straty. Ale przecież to jest perspektywa rozwojowa właśnie dla środkowej Europy. Dziś Polacy montują rowery z chińskich komponentów niedaleko Amsterdamu. Jutro taką montownię będzie można otworzyć koło Kutna albo Piotrkowa Trybunalskiego. Tam gdzie kończy się szlak. A przykład zegarków z tekstu autora jest dowodem, że bardziej przystępna stanie się elektronika i agd. Życie stanie się tańsze. Straci zachodni pośrednik.
  • @Jan Paweł 21:48:51
    Daliśmy się nabrać jak piszesz. Trzeba było wybrać drogę ChRL i bronić PRL, przyjemniej nie dopuścić do tego co się stało z naszą gospodarką. A tak możemy sobie wybrać czy Polacy będą pracować na zmywaku w Niemczech, czy składać chińskie rowery pod Kutnem. Dziś nie ma innej alternatywy. A emerytury będą wyższe tylko w drugim scenariuszu, tj obecności chińskiej gospodarki w Polsce.
  • @AgnieszkaS 22:52:19
    Ale jak Chińczycy stworzą żywe zęby z probówki, to my będziemy je sprzedawać.
  • @PontoSarmata 00:27:22
    A dlaczego nie montować swoich rowerów w swoich fabrykach, tylko chińskie w chińskich fabrykach?i oprócz zwykłych montażystów dać także zarobić np całym biurom projektowym i innym działom przygotowania produkcji...
    Wy już myślicie jak niewolnicy.
    To za komuny człowiek był bardziej wolny, bo do głowy mu nie przychodziły takie dyrdymały, nie miał aż tak znieowolonego umysłu. Śmiali się, że wtedy wyhodował się tzw homo sovieticus, to jak nazwać teraz ten gatunek człowieka(?)...?
    Czy jest to już gatunek orwelowski typu: "muszę więcej pracować"?
    bo z chińską technologią z całą pewnością dotrą do nas chińskie metody "organizacji" pracy. Kiedy będziemy sprzedawać nasze dzieci w wieku 5 lat, żeby rodzina miała z czego żyć?
    Wiesz o co w tym wszystkim chodzi:
    PO CO WOZIĆ SUROWCE Z POLSKI DO CHIN, SKORO MOŻNA TAKIE CHINY ZROBIĆ... W POLSCE, BO Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ, KOSZTY CAŁEGO PRODUKTU BĘDĄ JESZCZE MNIEJSZE I UZURPATORZY... JESZCZE WIĘCEJ ZROBIĄ!!!!
    NIECH ICH PIEKŁO POCHŁONIE, ZA TO PIEKŁO KTÓRE ONI TUTAJ TWORZĄ LUDZIOM!!!
  • @PontoSarmata 00:35:49
    Przecież, to jest już tak zawoalowany faszyzm i niewolnictwo, że wy idziecie to nazywacie WOLNOŚCIĄ!
    Przecież, ci wszysycy którzy to organizują są współczesnymi Hitlerami!
    komu to wszystko ma służyć?
    Nam? zwykłym śmiertelnikom? czy tylko i wyłącznie temu, by ci globalni kaptaliści, którzy mają już BILIONY NA KONTACH MIELI JUŻ CHYBA NASZYM KOSZTEM, EKSPLOATACJĄ NASZEJ WSPÓLNEJ PRZESTRZENI GOSPODARCZEJ, TRYLIONY NA TYCH SWOICH KONTACH?
    PO CO IM TAKA KASA, KTÓRA MOGŁABY ROZWIĄZAĆ WSZYSTKIE PROBLEMY NA TYM ŚWIECIE, ŁĄCZNIE ZE ZLIKWIDOWANIEM RAZ NA ZAWSZE NP RAKA!
    WYOBRAŻACIE SOBIE, ŻE LUDZKOŚĆ NIE MUSIAŁABY CHOROWAĆ NA RAKA?!
  • @PontoSarmata 00:35:49
    Ważne w tym wszystkim jest to, że JEDWABNY SZLAK, PRAWDOPODOBNIE BEZPOWROTNIE ZNISZCZY JUŻ NASZĄ RODZIMĄ GOSPODARKĘ i tą nikłą już teraz, szansą na odbudowę, tej naszej, polskiej, rozpoczętej jeszcze za Gierka SPOŁECZNEJ GOSPODARKI RYNKOWEJ.
  • @PontoSarmata 00:35:49
    Już nie mówię o tym, że prawdopodobnie, zamiast Polaków, przy obsłudze tego Jedwabnego Szlaku będą pracować, doprowadzone już wcześniej do ostateczności inne narody, np Ukraińcy, których się już chyba w tym celu sprowadza do Polski.
    Więc, ProSamanta, jeżeli jesteś Polakiem, to nie myśl o jakichkolwiek profitach z kolejnego globalistycznego przedsięwzięcia jakim jest Jedwabny Szlak.
    Chyba ostatni naiwny już wierzy, że jakikolwiek projekt Globalistów, służy jeszcze komuś innemu, poza nimi samymi.
  • @Jan Paweł 07:46:38
    Tak gigantyczną pychę, by mieć na koncie biliony, kosztem życia innych ludzi, może stworzyć w człowieku, tylko i wyłącznie SZATAN.
    CHYBA NIE MA JUŻ NIKOGO KTO NIE WIDZI W TYM WSZYSTKIM SATANIZMU.
    Jest więc chyba to już ostateczny atak szatana na KRÓLESTWO MATKI BOSKIEJ KRÓLOWEJ POLSKI...
    Ale jak widać, my tego chcemy...
  • Ten Jedwabny Szlak to jakas WIELKA SCIEMA jest.
    Polska exportuje do Chin czekoladki i troche miedzi.Mozna to wysylac do Chin statkami.Z Chin natomiast autostrada i koleja(jak jest zaplanowane) mozna wyslac do Europy wielka armie w kilka dni.
  • @Jan Paweł 07:37:55
    "To za komuny człowiek był bardziej wolny, bo do głowy mu nie przychodziły takie dyrdymały, nie miał aż tak znieowolonego umysłu. Śmiali się, że wtedy wyhodował się tzw homo sovieticus, to jak nazwać teraz ten gatunek człowieka(?)...?"

    Na początku wydawało się, że był to bardzo wulgarny typ zwany "homo americanus", ale podczas nowej metamorfozy wyłania się jeszcze bardziej wsteczna forma - " homo pekinensis" i chyba już nie erectus, bo z garbem na plecach od niewolniczej pracy i z atrofią mózgu. Nasza dewolucja dobiega końca.
  • @AgnieszkaS 08:58:35
    Bardzo trafne podsumowanie.
    Pozdrawiam
  • @staszek kieliszek 08:57:37
    i o to też chyba chodzi.Bardzo cenne spostrzeżenie w kontekście, ruchów zjednoczeniowych Słowian.
  • @Jan Paweł 09:04:01
    Również uważam, że spostrzeżenie pana Staszka jest wyjątkowo logiczne.

    Od siebie dodam, że Chiny masowo - leganie lub nielegalnie - eksploatują kraje, które mają duże zasoby leśne. Chiny pochłaniają 400 milionów metrów sześciennych drewna budowlanego rocznie ("Forest Trends"). Już w tej chwili dla potrzeb Chin niszczy się lasy Syberii i bardzo ważne dla całego globu zasoby leśne stref tropikalnych. W ich miejsce sadzi się monokulturę, najczęściej akacje. Te bogate w roślinność i zwierzęta strefy znikają z powierzchni ziemi bezpowrotnie. Obawiam się, że chiński moloch nie przybywa do Polski po oscypki.

    Pozdrawiam!
  • @Jan Paweł 21:42:43
    byłym przedsiębiorcą, który dostał popalić od Balcerowicza, ale jeszcze jako tako się trzyma....

    Oj kłamczuszek, kłamczuszek. Bo albo byłym, albo jeśli się jeszcze trzyma... to nie byłym tylko obecnym, wieloletnim, a w jakiej branży i jak się powodzi?
    Coś produkujemy, sprzedajemy, eksportujemy?
  • @AgnieszkaS 22:52:19
    Dokładnie tak, zakorkować,....
    Zgadzam się. Wszystko zakorkować, pozamykać wszystkie trasy handlowe, komunikacyjne, lądowe i morskie, także powietrzne. Postawić mur graniczny z betonu i stali.

    Niech pani tylko pozwoli mi kupić przed zakorkowaniem mały chiński samochód elektryczny na cztery osoby za dwa tysiące dolarów rozwija prędkość do 45 km zasięg do 180 km, bo ja już stary, a do sklepu, ,,Biedronki” mam kilometr. Dodam na niemieckiego mercedesa mnie nie stać, bo jeszcze muszę mieć na leki.
  • @PontoSarmata 00:35:49
    Generał, Wielki Kapuściany Głąb miał chinski model gospodarki rynkowej i słowa Denga (Teng siao ping) - Nie ważne czy kot jest biały czy czarny byleby łapał myszy, dosłownie jak na talerzu, ale zamiast wdrożyć ten chinski model który zapewniłby nam jedną z najlepszych pozycji w Europie oddał Polskę w łapy KORowcom a ci ją rozszabrowali .

    Doskonale, że o tym przypomniałeś.
    A już myślałem, że tu sami hamulcowi urobieni zachodnią propagandą.
  • @PontoSarmata 01:09:44
    Ja bym zaproponował naszym wykształciuchom z PAN by wzięli się na poważnie do roboty i uprzedzając Chinczyków opracowali tanią metodę klonowania zębów.
    To byłby hit eksportowy nie tylko do Chin ale i na resztę świata
  • @All
    - czy chińczyki to chińczyki? -

    - z całym szacunkiem, ale odnoszę wrażenie, że dyskutujecie Państwo nieco obok meritum - Autor napisał artykuł polemiczny wobec tekstu blogera Talbota "Jedwabny Szlak" - a tam jest zawarta znacznie ciekawsza - i bardziej niepokojąca - informacja, niż to ,że będziemy handlować z Chińczykami

    Oczywiście, partnerstwo gospodarcze Polski z Chinami jako żywo przypomina owo partnerstwo między zającem a - trzymającym go za uszy za oknem pędzącego pociągu - niedźwiedziem ("co tam trzymasz, niedźwiedź? - pyta konduktor. Nic - wzruszając ramionami odpowiada niedźwiedź - po czym otrzepuje łapy...")
    Dla ułatwienia dodam, że pod postacią niedźwiedzia NIE jest ukryta Polska

    - ale jest jeszcze drugie dno - zachęcam do zajrzenia do ww wpisu...
  • @Andrzej Tokarski 11:18:52
    Masz drugie dno

    Cytuję z podanej strony(Talbota)
    …Na mocy tego kontraktu BOC otrzymał 20 % akcji w LCFR.

    W wyniku inwestycji, główny akcjonariusz Benjamin de Rothschild posiada 74.19% akcji LCFR a BOC jest drugim co do wielkości akcjonariuszem.
    Była to pierwsza inwestycja strategiczna dokonana przez główny bank chiński w celu wykupienia akcji banku ze strefy Euro.
    W nawiązaniu do informacji prasowych, fuzja banków sprzyja przyspieszeniu rozwoju międzynarodowego banku LCFR zwłaszcza na obszarze Chin dzięki pozyskaniu rozległych możliwości dystrybucyjnych i dostępu do znaczącej bazy klientów BOC, piątego co do wielkości banku na świecie….

    I popatrz ty synek jak serwuje się w tekście kłamstwa.
    Po pierwsze
    Nie otrzymał, a kupił, lub bardziej ścisłe określenie wykupił (słabych lub bankrutujących się wykupuje). Co też w dalszej treści jest nazwane po imieniu
    Po drugie kilka innych kłamstw.

    .. W wyniku inwestycji, główny akcjonariusz Benjamin de Rothschild posiada 74.19% akcji
    Winno być:… w jej wyniku Benjamin de Rothschild utracił znaczną część akcji (20%) (obecnie posiada już tylko 74.19%)
    … sprzyja przyspieszeniu rozwoju międzynarodowego banku LCFR zwłaszcza na obszarze Chin dzięki pozyskaniu rozległych możliwości dystrybucyjnych i dostępu do znaczącej bazy klientów BOC
    Nie na obszarze Chin, lecz Europy i tam gdzie są banki Rothschilda przez Bank of China (BOCh) i nie ….dostępu do bazy danych klientów BOCh… a do klientów banków Rothschilda, bo to Rothschild został w 1/5 wykupiony przez Chińczyków.
    Ogólnie i powszechnie jest wiadomym, że kraje zachodnie w tym USA są gigantycznie zadłużone…u Chińczyków. Że Obama dofinansował banki dodrukiem na 800 bilionów $
    Czy mamy się dziwić, że Chiny przymusiły Rothschilda i zapewne nie tylko jego do sprzedaży swoich akcji.
    Po prostu Chiny przejmują dłużników.

    A takie pierdoły jak pisze Ryszard Kaczmarek, Dallas (USA) w zamieszczonym przez Talbota artykule pisze się dla naiwniaków, dla frajerów, którzy uwierzą w każdą ściemę. Którzy z podanych pokrętnie informacji nie potrafią odczytać tego co się naprawdę dzieje.
  • @Oświat 13:11:05
    czy ty się chłopcze przypadkiem nie zapominasz?

    Napisałem grzecznie kilka zdań - i zaczynasz mnie tykać, zwracać się przez "synek" - zachowujesz się jak typowy gówniarz, który uprzejmość traktuje jak oznakę słabości i frajerstwa. I od razu rośnie w nim buta i chęć zaatakowania słabeusza

    trzeba takiego chłystka jebnąć w łeb - i zapomnieć o jego istnieniu. I nigdy więcej nie zwracać się do takiego grzecznie
  • @Andrzej Tokarski 16:07:38
    Masz rację Andrzejku
    ten… typowy gówniarz …trzeba takiego chłystka jebnąć w łeb… bo jak on śmiał Cię, to jest Szanownego Pana Andrzeja obrazić nazywając takim obrzydliwym wyzwiskiem –synek…. I nigdy się do takiego grzecznie (jak wyżej?) nie zwracać.
    No to sorry very sorry.. Oświat słowo synek wycofuje
  • @Oświat 13:11:05
    No pyszne! Popatrz jak malutko: ,,już tylko 74.19%". Prawie nic.

    Od satanisty do banku Lucyfer. Z pewnością się poprawi!
  • @Oświat 13:11:05
    //Że Obama dofinansował banki dodrukiem na 800 bilionów $ //

    A masz pan jakieś dane ile jest w tzw.obiegu dolarów. Zwłaszcza teraz i na dziś, jak tych dolarow tyle Obama dodrukował Tak konkretnie i z potwierdzonych źródeł
    Ile
  • @Oświat 13:11:05
    Porównując gospodarki, to Chińczycy będą mieli swój Szlak, z nami lub bez. Jak ruscy z gazociągiem.
    Zablokować to (IMO) można by tylko tworząc rozległy pas skażony promieniotwórczo....

    Dodatkowo (parę tygodni temu) "mignęła" na WP notka, że Chiny skupują złoto, żeby mieć parytet na juanie.
    A wszyscy piszą, że USD lada moment będzie warte tyle co papier na którym to wydrukowali...

    Poza tranzytem (wiadomo, nie za darmo) możemy Chińczykom zaoferować najwyższej(!) jakości żywność. Większość Polski nie jest skażona. W przeciwieństwie do Chin.

    Pytanie "tylko", co "oni" wybiorą: handlować z nami, czy nas najechać (militarnie lub gospodarczo)?
  • @Husky 23:23:21
    Czy mam dane ile tych dolarów?
    Nie mam szanowny panie.
    Ale mam dobrą wiadomość.
    Amerykance tych danych też nie mają, no ale Chiny wiedzą ile mają u siebie i więcej już nie chcą.
  • @Lotna 23:13:27
    ...No pyszne! Popatrz jak malutko: ,,już tylko 74.19%",,,

    Lotna, bardzo jestem zmartwiony, bo to dopiero początek.
    Chiny mają amerykańskich papierów (bez)wartosciowych taką masę, że tylko patrzeć jak te 74.19% zacznie topnieć jak śnieg na wiosnę.
    I wiadomość bardzo zła, tym razem na serio.
    Wiemy (albo nie wiemy) u kogo jesteśmy zadłużęnii, ale niedługo tak mi się zdaje, ten dług też przejmą Chinczycy i bedzie po nas.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930