Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
33 posty 3180 komentarzy

Oświat

Oświat - Rozum drogowskazem Praca chlebem Prawda orężem

Błędy PRl–u

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

O kilku błędach PRL warto wspomnieć, by uświadomić sobie, że władza też się myli i też błędy popełnia.

 Na początek wspomnę o małym, Fiacie 126.

Miał być samochodem powszechnie dostępnym.
 Jego koszt na samym początku wynosił 59 tyś zł,
Miałem propozycję od dyrektora zjednoczenia otrzymania na niego talonu.
 Odmówiłem bez wahania, bo po pierwsze nie miałem takiej kwoty, po drugie taki mały samochodzik, jak dla mnie za mały.
To było gówno nie samochód. W tamtym czasie ,,Syrenka” na pewno nie była samochodem gorszym od ,,malucha” za to nieco większym. To samo było z naszą ,,Warszawą” produkowaną na wzór ruskiej ,,Pobiedy” która była z kolei kopią samochodu produkowanego w USA.
,,Warszawę” powinno się unowocześniać zamiast kupować licencje na dużego fiata
Poprawiły się nieco polityczne relacje z zachodem, więc Gierek pojechał do Francji i przy tej ,,donośnej” wizycie zostały dokonane zakupy francuskiego autobusu miejskiego. Nie bardzo było wiadomo dla czego, bo francuzy od nas niczego nie kupili.
Mieliśmy  w tamtym czasie własne autobusy ,,Sany: mieliśmy ciężkie i silne ,,Jelcze
Mieliśmy całkiem niezłe kołowe ciągniki ,, Ursus”. Zakup ciągnika Fergusona to kolejny błąd.
 
No i ten największy błąd Gierka to ppożyczka 20 miliardów dolarów na rozwój polskiej gospodarki, który najmocniej przyczynił się jej upadku.
 
 Co powinno się zrobić zamiast wspomnianych problematycznych zakupów?
Wziąć za twarz polskich inżynierów i naukowców i dać im do wyboru, –albo coś robicie byśmy technologicznie nie zostawali w tyle za zachodem, albo won na bruk.
Czeskie ,,Tatry” ciężkie ciężarówki z napędem na wszystkie osie, były wówczas chyba najlepszymi ciężarówkami na świecie. Rosyjskie Kamazy i Krazy niewiele im ustępowały. Polskie Jelcze doskonale sprawdzały się na polskich drogach.
Polonezy miały wiele do życzenia i wymagały znacznych ulepszeń, tak w sile motoru jak i w jakości blach.
Zamiast szukać zbliżenia z zachodem, lepiej i efektywniej byłoby, tym którym PRL się nie podobał dać paszporty, niech sobie jada gdzie chcą. A jak by nie chcieli wyjechać, to darmową wycieczkę za Bajkał.

KOMENTARZE

  • Autor
    Ja bym tego nie nazwał błędem
    - Błędem gospodarczym, błędem ekonomicznym - w sumie błędem politycznym, a wiec dotyczącym sprawiedliwości, prawa i władzy.

    Ten "błąd" poprzedzony był bowiem zdradą PRL gomółkowskiego - Polski może i ubogiej, ale i bez długów i ze znaczącymi rezerwami kapitału.
    Gierek gdy przyszedł, przyszedł jako skorumpowany i jako bezwolne narzędzie w rękach dokonujących przewrotu i rwących sie do rabunku nieomalże odbudowanej po wojnie Polski.

    Błąd daje się naprawiać, zdrada nie.
    Zdrada jest tez niewybaczalna.
  • Za twarz trzeba było brać nie tylko inżynierów
    bo najwidoczniej tych kilka kropel adrenaliny we krwi uruchamia twórcze
    możliwości człowieka.Wystarczy porównać osiedla mieszkaniowe budowane w latach 1945-1956 z tymi późniejszymi.Wnioski nasuwają się same nawet bez znajomości szczegółów.

    //zamiast kupować licencje na dużego fiata //

    Autentycznie wzruszył mnie pan.Bywa że się na pana gniewam,bywa że
    złośliwie podszczypuje,ale teraz rozbroiła mnie pańska dziecięca naiwność.
    (Nawet mam wątpliwości czy mam prawo "uświadomić" pana a tym samym jakby zdemoralizować)

    Był taki człowieczek o istnieniu którego pan nie słyszał ale to on (i siły za nim stojące) spowodował że był Fiat a nie co innego.

    Nazywał się Dżermen Gwiszani i był postacią powiązaną ze strukturami co do których niektórzy sądzą że są one wytworem fantazji zwolenników teorii spiskowych.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Dzhermen_Gvishiani

    https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%93%D0%B2%D0%B8%D1%88%D0%B8%D0%B0%D0%BD%D0%B8,_%D0%94%D0%B6%D0%B5%D1%80%D0%BC%D0%B5%D0%BD_%D0%9C%D0%B8%D1%85%D0%B0%D0%B9%D0%BB%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87

    W 1972 roku ów Gwiszani wraz z członkiem Klubu Rzymskiego oraz Lordem S. Zuckermanem i M. Bundy zorganizował Międzynarodowy Instytut Stosowanej Analizy Systemów
    https://en.wikipedia.org/wiki/International_Institute_for_Applied_Systems_Analysis

    https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%B5%D0%B6%D0%B4%D1%83%D0%BD%D0%B0%D1%80%D0%BE%D0%B4%D0%BD%D1%8B%D0%B9_%D0%B8%D0%BD%D1%81%D1%82%D0%B8%D1%82%D1%83%D1%82_%D0%BF%D1%80%D0%B8%D0%BA%D0%BB%D0%B0%D0%B4%D0%BD%D0%BE%D0%B3%D0%BE_%D1%81%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B5%D0%BC%D0%BD%D0%BE%D0%B3%D0%BE_%D0%B0%D0%BD%D0%B0%D0%BB%D0%B8%D0%B7%D0%B0

    Międzynarodowy Instytut Stosowanej Analizy Systemów współpracował ( ma się rozumieć naukowo) z Instytutem Analizy Systemów Rosyjskiej Akademii Nauk kierowanym przez swego twórcę Gwiszaniego

    https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%98%D0%BD%D1%81%D1%82%D0%B8%D1%82%D1%83%D1%82_%D1%81%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B5%D0%BC%D0%BD%D0%BE%D0%B3%D0%BE_%D0%B0%D0%BD%D0%B0%D0%BB%D0%B8%D0%B7%D0%B0_%D0%A0%D0%BE%D1%81%D1%81%D0%B8%D0%B9%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B9_%D0%B0%D0%BA%D0%B0%D0%B4%D0%B5%D0%BC%D0%B8%D0%B8_%D0%BD%D0%B0%D1%83%D0%BA

    To tam,a nie na Łubiance jak sądzi gawiedź,planowano,organizowano,wdrażano,wszystkie programy zmierzające do zaduszenia całego bloku socjalistycznego.
    Ale nim ów Dżermen Gwiszani zorganizował wyżej wymienione placówki to podpisał kontrakt z Fiatem

    https://www.zr.ru/content/news/314820-hronika_vaz-fiat_-_nachalo_bolshogo_puti/

    Koncern do którego należał Fiat przeżywał w tym czasie trudne chwile
    i trzeba było mu pomóc.Wierchuszka zarządzająca koncernem jeszcze przed rewolucją była związana z siłami z którymi związany był sam Gwiszani a przed tym jego rodzina.

    Sam pan rozumie że w takiej sytuacji pretensje o to że Fiat nie był tym co należało kupić są naiwne.
  • @ikulalibal 12:26:49
    To zapatrzenie u nas na zachód nie zaczęło się za Gierka.
    Przed wojną naszym jedynym sojusznikiem i gwarantem była Anglia i Francja. Jak się skończyło wiemy i pamiętamy.
    Jeszcze wcześniej mówiło się –Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie.
    Obce wpływy, obce naciski, to jedno, własne mniemania i własne błędy to drugie.
    Choć był też okres w którym się mówiło – brać i nie kwitować.

    Dżermen Gwiszani za Fiatem?
    A kto za Fergusonem?

    ikulalibal
    Masz sporo różnych wiadomości, ale nie rób z siebie ,,gwiazdy” co wyżej sra niż dupę ma, a wszystko będzie dobrze.
  • technika a gospodarka
    Jedno trzeba brać zawsze pod uwagę.
    Państwami najczęściej kierują ludzie których nazywa się politykami. Polityk to człowiek który, o gospodarce ma bardzo mizerne lub wręcz zerowe wyobrażenie. Dla przykładu.
    Czy taki Putin to inżynier z wieloletnim doświadczeniem na stanowiskach produkcji czegokolwiek?
    Nie. To ponoć as wywiadu, szpieg.
    Na jakiej branży zna się J. Kaczyński, Wałęsa, Kwaśniewski, Komorowski, Makron, Merkel, Biden, Tusk, Hołownia, Budka.

    Trump był biznesmenem i jako taki, dostrzegał ujemny wpływ gospodarki chińskiej na gospodarkę amerykańską.
    Nikson, Regan, Busch, Obama tego nie widzieli.

    Morawiecki to finansista i bankier, ale co wie o technologiach, o produkcji, o pracy w hucie, stoczni, w prywatnym biznesie.
    Czy poradziłby sobie jak by mu przyszło prowadzić biznes w branży budowlanej, motoryzacyjnej, rolnej, czy innej?
    No i tacy ludzie kierują państwami jak kierowca bez prawa jazdy
  • PRL
    piotr 25 lipca 2021 o 11:44 AM
    O błędach PRL nie będę pisał bo były i w jaruzelowej służbie zdrowia co już obszernie napisałem na przykładzie mojego ojca. PRL okresu Gomułki i Gierka uważam za moją matkę i kochałem PRL jak moją matkę. Jaruzela już uważam za bandziora i jemu nie poświęcę ani słowa.
    https://wiernipolsce.wordpress.com/2021/07/25/bledy-prl-u/#comment-195077
  • Kulą w płot, dobrze, Pan tych kul nie nosi
    Błędem PRLu było samo powstanie, przy którym pozwolono dekownikom na zachowanie majątków w imię prawa własności.

    Ale to zbyt trudny temat, zdaje się.

    Los PRLu był przesądzony z powodu niedostatecznej samoodnowy ustroju i układu władzy. Z jednej strony wielu uważających się za uczciwych nie chciało ani należeć do partii, ani wspierać jej czynem. Z drugie strony, bez oparcia w pełnej puli genetycznej społeczeństwa, partia degenerowała się, jak i wszytko. To był błąd społeczny, iż ludzie nie chcieli włożyć wysiłku w to, aby było coraz lepiej, chcieli tylko sami coraz więcej zarabiać. No i rozdrapali przyszłość państwa i narodu.

    Karaluch (maluch) był o parę klas lepszy od Syrenki, czy Warszawy. W ogóle nie ma żadnego porównania do tych niewydolnych grzmotów. Pod żadnym użytecznym względem, z wyjątkiem wielkości. Fakt, że teraz dziwię się, że ktoś jest w stanie zmieścić się w karaluchu. 40 lat temu potrafiłem załadować w niego swoją lubą i całą zawartość jachtu na 6 tygodni żeglugi, łącznie z deską do windsurfingu i rowerem na dach.

    Zjeździłem w nim wszystkie zakątki w Alpach i całą Europę. Gierkowski maluch palił 4l/100km, mniej, niż podawały dane fabryczne. Potem wzięli się za niego sabotażyści, aby dorobić się na "wynalazkach", i następcy pili już 6l/100km. Wielki, czysto polski, sukces.

    Inżynierów nie można było wziąć za twarz, płacąc im mniej, niż robolom. Nie mówiąc już nic o pewności zatrudnienia. Teraz do sabotażu przyczynia się "własność intelektualna". Dlatego wszystko jest takie pokraczne.
  • @miarka 12:12:14
    Tak jakbyś nie wiedział, co to jest konieczność inwestycyjna.

    Świat składa się z wrogów.
  • @Oświat 13:02:20
    Oj, oświat, oświat, od kiedy to inżynier ma pojęcie o gospodarce?

    Inżynier jest od wdrażania nauki z korzyścią dla ludzi, od kreowania pożytecznych rzeczy.

    Zarządzanie inżynierami i robolami to całkiem inny temat.
  • @miarka 12:12:14
    Kamil Główczewski 7 miesięcy temu
    Ostatnim Uczciwym Polskim Patriotą był Świętej Pamięci Edward Gierek ponieważ w latach 70 tych Budował Całą Polskę. Państwowe Zakłady Pracy oraz na wsi PGRy Mieszkania Przedszkola Sklepy Drogi Mosty Wiadukty Szkoły Szpitale Górnictwo na Całym Śląsku Huta Katowice itp. Żaden Polityk nie Zrobił tak Dużo Wiele Dobrego dla Naszej Polskiej Ojczyzny co Edward Gierek. Dziękujemy za Wszystko. Na Zawsze pozostanie w Naszych Sercach oraz w Pamięci Edward Gierek ♥️
  • @Oświat 12:46:49
    //
    Dżermen Gwiszani za Fiatem? //

    Parafrazując pewien znany werset (Mówimy-Lenin a w domyśle-partia ), można powiedzieć mówimy Gwiszani a w domyśle jedna z lóż masońskich.

    //To zapatrzenie u nas na zachód nie zaczęło się za Gierka. //

    To prawda.Mickiewicz pisał o tym z Panu Tadeuszu (co francuz wymyśli to polak polubi), a to znaczy że zjawisko musiało być już utrwalone czyli miało wcześniejsze korzenie.
    Upodobanie do Zachodu szło w parze z słabnięciem Polaki jako państwa ale co było skutkiem a co przyczyną tego nie mogę stwierdzić z całą pewnością.
    W szczytowej kondycji naszego państwa elita zupełnie nie oglądała się na Zachód czego efektem była kultura sarmacka.To nic że szukanie korzeni u Sarmatów nie miało pokrycia w faktach.Liczy się tylko to że oglądając się na Zachód polska elita podążała własnym szlakiem.Podgalała głowy w czasach kiedy zachodnią Europę zżerały wszy i mimo szczodrego stosowania perfum śmierdziała w sposób potworny,odziewała się w kontusze i żupany podczas gdy upudrowana Europa po sroczemu stroiła się w żaboty,klamerki i inne barokowe dziwności.
    A potem stopniowo zaczęliśmy wstydzić się naszego a zachwycać zachodnim.Dlaczego ? nie mam pojęcie.Konstatuje tylko fakt.
    Nasze media do dziś tę tendencje utrwalają w umysłach prostych ludzi czyli większości.Temu służą te wszystkie te publikacje w rodzaju "popatrzcie jaka prymitywna była pralka Frania a jakie są teraz zajebiste pralki" .


    //Obce wpływy, obce naciski, to jedno, własne mniemania i własne błędy to drugie.//

    Dlatego koniecznym jest zdefiniowanie jednego i drugiego po to aby można było poznać zasięg jednego i drugiego.
    Ale wszystko przepadło bo niczego nie zdefiniowano i niczego nie nazwano.Niczego nie wiemy i niczego nie rozumiemy albowiem "nasze elity" przez ostatnie 40 lat (może dłużej) "dbały" o to aby nasze poznanie historii ograniczało się tylko i wyłącznie do emocji.
  • @interesariusz z PL 13:21:14
    W pierwszym zakładzie w którym byłem stażystą, dyrektorem był inżynier, naczelnym inżynierem był inżynier, kierownikami działów, inspektorami nadzoru byli w większości inżynierowie, ale i technicy.
    Na wakacjach pracowałem jako pomocnik murarzy a później brukarzy.
    Pod koniec swojej kariery na państwowym wikcie byłem kierownikiem zakładu zatrudniającego ok 100 osób. Nie wyobrażam sobie by moim zastępcą był polityk, nauczyciel, profesor historii czy inny doktor psychologii czy finansów
    Dyrektorem PGR był facet po Akademii rolniczo technicznej.
    Głównym mechanikiem w dużej fabryce był facet z wykształceniem mechanicznym.
    Generałem może być tylko ten, co się zna na wojaczce i ma jak nie akademię wojskową to odpowiednie kursa i praktykę wojenną.
    Jak państwem może kierować całkowity ignorant, który nigdy nigdzie nie pracował zawodowo na ważnych kierowniczych stanowiskach.
    Kto wówczas kieruje państwem, doradca Wałęsy niejaki Wachowski czy Wałęsa, Biden, czy deep state?
  • @ikulalibal 13:44:36
    ach, nie oglądała się na zachód, z wyjątkiem importu królów, bo żaden tuziemiec nie był godny tego stanowiska.
  • @Oświat 13:51:35
    Mam przeciwne zdanie.

    Sam chyba nie jesteś konsekwentny. Dyrektorem komercyjnej fabryki winien być ekonomista, albo psycholog społeczny, a fachowiec inżynier jeno zarządzać produkcją. Dyrektor jest od decydowania co będzie produkowane i na jakich warunkach, a inżynier od tego, jak produkt skonstruować i produkować.

    Wojna jest zbyt poważną sprawą, aby jej rozpętanie powierzać generałom.

    Dla mnie każdy, kto się wspiął w karierze, to dwulicowy piskorz mający nie jedno na sumieniu.

    Państwem nie może kierować ignorant, niczym nie powinien kierować, co wynika ze znaczenia tego słowa.

    Jeśli ktoś pracował na kierowniczych stanowiskach, to jest zdeprawowany.

    Zawsze postulowałem, aby prezesem mojej spółdzielni mieszkaniowej ktoś, kto nie ma ŻADNEGO stażu w spółdzielczości mieszkaniowej. Nigdy mnie nie posłuchano, to i zatrudniają wyuczonych cwaniaków, którzy aby wyprowadzić złotówkę do swojej kieszeni marnują 10zł naszych pieniędzy.
  • @interesariusz z PL 14:12:23
    Przypominam jeśli pan nie zauważył że moje "nie oglądanie się na zachód" tyczyło sfery estetyki i obyczajów.Te zaś odnosiły się do osób usytuowanych raczej w średnich niż wyższych piętrach naszej elity.
    Arystokracja nawet w estetyce odnosiła się do światowych mód czyli mody francuskiej.
    Co zaś się tyczy "importu królów" to sorry ale taki mieliśmy system.Nie potrafię powiedzieć o nim nic jednoznacznego bo po okresie pozytywistyczno-PRL-owskim podczas trwania którego system ów podlegał ostrej krytyce,to obecnie od "niezaleznych komentatorów" słyszę że był to system wydolny i dobry a jego zła opinia to efekt "żydowskiej",lub zamiennie "bolszewickiej" propagandy.
  • @
    Piszesz tu o kilku błędach podczas gdy
    chodzi o wymuszenie komuny w granicach PRL
    przez co Polska jak i pozostali "wyzwoleni "
    byli w pełni uzależnieni od ZSRR ,
    żadne z nich nie mogło wyprodukować
    czegokolwiek co naruszyłoby jego prestiż
    a już tym bardziej na obszarze przemysłu
    samochodowego co doskonale było widać
    na przykładzie aut z NRD i RFN , zresztą
    wszystkie przymiarki w zakresie
    udoskonalenia "syrenki " czy "warszawy"
    były torpedowane z Moskwy bo nie mogło
    być tak by jakiś satelita był
    w czymś lepszy od nich ,poza tym cały
    ten plan komunizacji w wersji sowieckiej
    poległ bo się nie sprawdził bo nie nadążał
    za innymi systemami zarządzania
    Można i nawet trzeba mieć sentyment
    do czasów PRL bo wypełniły życie wielu z nas
    ale należy oceniać ten okres obiektywnie ,
    z zachowaniem całej palety kryteriów
    ( edukacja , praca , zarobki , standard życia ,
    kultura , wpływ PZPR , obecność cenzury )
    i o ile system szkół oraz poziom nauczania
    oraz niektóre obszary kultury ale szczególnie
    polski film i muzyka ( Penderecki , Komeda , Niemen )
    były zdecydowanie lepsze tak wszystko inne wprost przeciwnie
  • @puuuq 16:07:14
    Jezu! W kółko to samo.

    //Można i nawet trzeba mieć sentyment
    do czasów PRL bo wypełniły życie wielu z nas
    ale należy oceniać ten okres obiektywnie//

    No dobra.Więc na początek mam kilka obiektywnych pytań:

    -z jakim potencjałem ekonomicznym wchodziła Polaka w rok 1946 i następne?
    -z jakich środków pochodziły pieniądze na odbudowę Warszawy i ile ich wydano
    -gdzie miały być produkowane te zajebiste samochodny i kto miał je konstruować?
    -czy ma bodaj mgliste wyobrażenie o tym ile w konstrukcji i produkcji Syrenki było polityki a ile chłodnego realizmu?

    Poza wszystkim widzę że przydały by się jakieś kursy marksizmu bo widzę że intelektualny kwiat portalu ma żałosne braki.
    Mało zadowalająca jakość pewnych PRL-owskich produktów oznacza tylko że zabrakło czasu albowiem jak wiadomo to "ilość przechodzi w jakość" nie odwrotnie.

    Przypominam że na początku 90-tych chińskie towary były symbolem bylejakości a tera daj nam boże zdrowie.
    Z kolei w latach 50-tych japońskie produkty były na Zachodzie symbolem lichej tandety podobnie jak w 70-tych ten sam status przynależał produktom południowokoreańskim.
  • ...
    Błędem Polski Ludowej było to, że nie została ODŻYDZONA!

    A Edward Gierek to był dobry człowiek, ale marionetka, technokrata przywieziony ze Śląska w żydowskiej teczce z czosnkiem.

    Bardzo dobrze to jest opisane w wywiadzie z żydofilską gadziną, szabesgojem, Kiszczakiem pod tytułem "Człowiek honoru" (tfu!).

    Istotny fragment:

    "W piątek 18 grudnia zostałem poinformowany, że Edward Gierek został wytypowany na I sekretarza. Jako I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego w Katowicach stał się wpływowym i popularnym członkiem Biura Politycznego. Wiedziałem, że na rozmowy z nim wyjechał w piątek w nocy do Katowic Stanisław Kania, członek KC i kierownik Wydziału Administracyjnego KC PZPR, oraz Franciszek Szlachcic, wiceminister spraw wewnętrznych. To oni mieli przekonać Gierka, żeby się zgodził.

    Podobno długo nie trzeba było go przekonywać. Już w sobotę rano zjawił się w Warszawie.

    Grupa działaczy, która chciała doprowadzić do zmiany władzy, obawiała się o życie Gierka, dlatego zaraz po jego przylocie do stolicy zlecono mi jego ochronę. A po objęciu przez niego funkcji I sekretarza otrzymałem polecenie wyszukania dla niego mieszkania. Zaproponowałem willę będącą w dyspozycji WSW, przy ul. Maratońskiej róg Gimnastycznej, jednak BOR miał do niej zastrzeżenia, więc szybko przystąpiono do budowy rezydencji w Klarysewie.

    Ale zanim do tego doszło, wydarzyło się jeszcze kilka rzeczy…

    Naturalnie. W sobotę 19 grudnia członkom KC, między innymi Tejchmie, udało się w końcu sprawić, że po raz pierwszy od początku wydarzeń na Wybrzeżu zwołano posiedzenie Biura Politycznego KC PZPR, podczas którego miała być omawiana sytuacja w kraju.

    Tymczasem Gierek spotykał się z kolejnymi osobami i prowadził rozmowy na temat kształtu przyszłego kierownictwa partii. A co robił Pan?

    Wraz z grupą rekonesansową, którą na moje polecenie kierował podpułkownik Roman Krzysztofczyk, udałem się w okolice budynku KC PZPR przy Nowym Świecie.

    Po co?

    Aby ustalić drogi dojazdowe oraz stanowiska ochronne na wypadek potrzeby użycia sił WSW.

    Obeszło się jednak bez tego.

    Posiedzenie Biura Politycznego miało rozpocząć się około południa, ale się opóźniało. Czekałem z niecierpliwością na informacje, tymczasem poza Biały Dom nie przeciekały żadne wiadomości o tym, co dzieje się w środku. Żaden z nas, wojskowych, nie miał od dłuższego czasu żadnego kontaktu z generałem Jaruzelskim, który został wezwany, aby najwyższym partyjnym władzom przedstawić sytuację w kraju. Wielokrotnie przez zamkniętą sieć wojskową telefonował do mnie Szef Sztabu Generalnego generał Chocha, dopytując się o przebieg posiedzenia. Tym, co działo się w budynku Komitetu Centralnego, i losem generała Jaruzelskiego interesował się również wiceminister obrony narodowej, Szef Głównego Zarządu Politycznego WP, generał dywizji Józef Urbanowicz. Nic jednak nie było wiadomo. Dlatego w końcu, za zgodą Chochy, zdecydowałem się pojechać do Urbanowicza z propozycją nawiązania bezpośredniego kontaktu z generałem Jaruzelskim.

    Dlaczego?

    Obawiałem się skrajnej sytuacji.

    Co to oznacza?

    Było całkiem realne, że ludzie z najbliższego otoczenia Gomułki nie zgodzą się na zmianę władzy w partii. Istniało ryzyko, że aby utrzymać ster w rękach, będą próbowali zrzucić winę za to, co się stało na Wybrzeżu, na innych.

    Jak mogli to zrobić?

    Wystarczyłoby, żeby wydali w imieniu Gomułki komunikat, w którym całą winę za użycie broni zrzuciliby na grupę wojskowych z generałem Jaruzelskim na czele. A jednocześnie poinformowali, że minister obrony został zwolniony ze stanowiska, a na jego miejsce wyznaczono zaufanego generała Korczyńskiego. Taki komunikat spowodowałby wielkie zamieszanie i podziały w wojsku, co niewątpliwie nie wpłynęłoby na uspokojenie sytuacji w kraju.

    Tylko Pan miał takie obawy?

    Nie, również generał Urbanowicz. On był zaniepokojony z tego samego powodu. Pamiętam, że do naszej rozmowy na temat sytuacji w kraju i w wojsku zaprosił swojego zastępcę generała brygady Mieczysława Grudnia. Sytuacja była trudna, wtedy w kraju naprawdę wrzało. Istniała obawa, że krwawe wydarzenia mogą rozegrać się w innych regionach, a nawet w całej Polsce. Dlatego właśnie uzgodniliśmy, że spróbuję nawiązać kontakt z generałem Jaruzelskim. W ostatniej chwili generał Urbanowicz zdecydował, że do gmachu Komitetu Centralnego pójdzie razem ze mną generał Grudzień. Nie miałem zastrzeżeń co do tej propozycji, bo uważałem Grudnia za porządnego człowieka, osobę o dużej wiedzy i kulturze osobistej, a także zorientowaną w nastrojach. Przed samym wyjściem z gabinetu Urbanowicza wydarzyła się zabawna historia.

    Co się stało?

    Już byłem niemal w progu, gdy generał mnie zawołał. A kiedy odwróciłem się, zapytał, czy mam pistolet. Odpowiedziałem, że nie. Wtedy on bez słowa otworzył szufladę i wręczył mi broń. W pierwszym odruchu chciałem mu oddać ten pistolet, bo zdawałem sobie sprawę, że za jego pomocą nie pokonam ani BOR-u, ani tym bardziej żołnierzy z jednostek nadwiślańskich MSW. Szybko jednak zorientowałem się, że wcale nie po to go dostałem.

    A dlaczego?

    Po to, żebym mógł popełnić samobójstwo, gdyby doszło do niepowodzenia misji i ujawnienia naszych poczynań. Chodziło o przecięcie śladu. Generał Urbanowicz zdawał sobie sprawę z mojej wiedzy na temat działań wojskowych w celu doprowadzenia do zmiany na szczycie władzy. Choć nie mam wątpliwości, że nie dysponowałem informacjami o wszystkim."

    ----------------
    Nawet z tego krótkiego fragmentu widać wyraźnie, że usadowienie Gierka na fotelu I Sekretarza, to był żydowski zamach stanu.

    Oprócz tej książki warto też sięgnąć po "Jajakobyły" Urbana. To znakomite uzupełnienie wywiadu z Kiszczakiem.
  • @ikulalibal 12:26:49
    Trza było się upierać przy Fiacie 127
  • @Oświat 13:02:20
    Inżynier też nie musi znać się. Na gospodarce. Zna się zwykle na wycinku i całości nie ogarnia.
  • @Wican 18:17:30
    Nie wybiera się byle pierwszego inżyniera, tylko z pośród tych najwybitniejszych, którzy mają za sobą wielorakie i wieloletnie doświadczenie.

    Ja miałem włoskiego Fiata 127, jeden z moich synów Fiata 126, a drugi syn rosyjską Ładę. Wiec miałem dosyć jasny obraz tego jak lichy był Fiat 126
  • @puuuq 16:07:14
    Coś jest na rzeczy z tym Fiatem. W końcu Lada to był Fiat 124, a u nas zaczęto produkować 125. Także Włosi zrobili chyba niezły dill z komuchami, w Jugosławii też produkowano zastawę i to także były kopie Fiata.
    A w Rumunii? Przecież Dacia to Renault i wtedy i teraz.
    Masony to załatwiły???
    ;;)))
  • @Oświat 19:50:51
    //Nie wybiera się byle pierwszego inżyniera,//

    Podporządkowana wymogom ideologicznym polityka pełnego zatrudnienia to był jeden z głównych grzechów.
    Zamiast wprowadzić bodaj w najłagodniejsze formy konkurencji na rynku pracy zatrudniano każdego.Bez względu na jego umiejętności a często i samą chęć pracy.
    Jeden z drugim "inżynier" siedział na miejscu pracy które utrzymywano tylko po to aby nie zdechli z głodu,niczego pożytecznego nie był w stanie wydumać i jeszcze miał pretensje że nie zarabia jak u Forda.
  • @Oświat 19:50:51
    co to znaczy "lichy"?

    w porównaniu do F35 wilga to lichy samolocik. Ale przecież do innych celów.
  • @Wican 18:15:33
    Zastawa Koral, jugole to trzaskali.
    Ale to było coś, przedni napęd był wtedy nowością.
    Na pewno był lepszy niż 125
  • @ikulalibal 16:36:20
    Ważniejsze od ekonomicznych potencjałów
    było to z kim budowało się przyszłość
    Jakoś ci z orbity ZSRR nadal nie mogą
    dogonić pozostałych , co jasno wskazuje ,
    że cały t zw blok wschodni zmarnował 45 lat
    Fabryka "Skody " za komuny zdołała
    opracować 4-5 modeli zaś po jej upadku
    kilkadziesiąt czyli chodzi tu o wykazanie
    ułomności tego systemu nie tylko w Polsce
    ale wszędzie , w PRL nie popełniono
    kilka błędów lecz cały realny socjalizm był błędem ,
    chociaż trzeba tu uczciwie dodać ,że w powojennym
    porządku z uwagi na pozycję w nim ZSRR
    innej drogi nie było .
  • @zbig71 20:01:20
    //Coś jest na rzeczy z tym Fiatem//

    W połowie lat 60-tych w zasadzie wszystko było już umówione na kontrakt
    z Renault.Ale z uwagi na niezwykle ciepłe relacje prezydenta De Gaulle z ZSRR i całym blokiem wschodnim,"głębokie państwo" nie chciało dalszego zadzierzgiwania współpracy dlatego nacisnęło na głównych decydentów koncernu i w ostatniej chwili Renault znacznie podniósł swoją cenę skutkiem czego odstąpiono od kontraktu.
  • @puuuq 20:16:30
    Tymczasem na pograniczu systemów, w państwie totalitarnym, Jugosławii, opracowano rewolucyjne narty oraz najlepsze buty zjazdowe na świecie. I co? Kto ją zbombardował? Ruskie czy amerykańce?
  • @Kmieć 18:07:21
    Krecia robota zaczęła się zapewne znacznie wcześniej.
    Słyszałem coś o ,,przepychankach” przeciw Rokossowskiemu kiedy to jeden z generałów (Rola Żymirski?) miał oddać do niego strzał z pistoletu. Może to była plotka, może nie. W każdym razie jednego z bardziej wybitnych dowódców i żołnierzy, Rokossowskiego usunięto
    A później był Spychalski, ponoć żyd i po nim jego protegowany Jaruzelski.
    Na koniec Jaruzelski oddał w pach Polskę żydkom.
    Ale ja jestem z prowincji i co się działo w Warszawie mało co wiem.
  • @ikulalibal 20:18:47
    Czyli tradycyjnie Ceausescu wypiął się na resztę obozu i jednak Rumunia produkowała Dacię (czyli Renault).
    Ponoć Ceausescu przed śmiercią odbył wizytę w Iranie, co inaczej pokazuje okoliczności jego śmierci (i jego żony).
    Tym bardziej, że teraz Rumunia jest bardzo proamerykańska.....
  • @Oświat 20:25:10
    Oddał po rozmowie w Nowym Jorku w 85.
  • @puuuq 20:16:30
    //Ważniejsze od ekonomicznych potencjałów
    było to z kim budowało się przyszłość //

    Tutejszy gospodarz ciosa mi kołki na głowie (że niby zadzieram nosa) ale trudno:głupi jesteś jak stołowa noga drogi puuuq.

    Status powojennej Polski obejmował by tereny bez terytoriów wschodnich i bez Pomorza,Śląska i Ziem Zachodnich.
    Zgadza się? czy już na całego oddajemy się fantazji ? i idziemy w kierunku rozważań "a co by też było gdyby to Polska wygrała II WŚ"

    Tak więc ów kikut Polski miałby w najlepszym wypadku status podobny do statusu Hiszpanii;czyli państwa które wprawdzie nie należy do klubu zwycięzców,ale też nie jest obarczone reparacjami wojennymi jako że nie było państwem sojuszniczym III Rzeszy (tak jak np Węgry,Rumunia i Bułgaria).
    Do kredytów związanych z funduszami odbudowy stalibyśmy na ostatnich miejscach kolejki (tak jak Hiszpania) a nasze znaczenie było by nijakie.Bo z niewielkim terytorium,bez dostępu do morza,bez rozwiniętego (tak jak u Czechów) przemysłu,niezelektryfikowane,z 50% analfabetyzmem,kupą chorych i niezdolnych do pracy ludzi.
  • @ikulalibal 20:43:11
    o to , to ,to . najwiekszy blad PRL nauczenie pisania i czytania tej ogromnej rzeszy analabetow . I w wyniku tego stworzenie takiego " potworka " polskiego czyli chloporobotnika - takiego polchama- polzlodzieja - ktory potem kasowal za czy sie stoi czy sie lezy 2 tysiaki /
  • @zbig71 20:36:25
    //Czyli tradycyjnie Ceausescu wypiął się na resztę obozu i jednak Rumunia produkowała Dacię (czyli Renault) //

    Warto prześledzić sobie życiorys tego nieszczęśnika.Na przełomie 60-tych i 70-tych był ulubieńcem Zachodu.Zachodni politycy poklepywali go po plecach i pokazywali jako wzór.(Jego błąd powtórzy Kadafi i Sadat)
    Sam Ceausescu już w w połowie 70-tych zrozumiał że jest w pułapce zadłużenia i zrobił wszystko aby Rumunia spłaciła zobowiązania co do joty.Proces spłaty był dla Rumunów koszmarem.Brakowało dosłownie wszystkiego.Bieda była aż piszczało.
    W połowie 80-tych Rumunia jako pierwsza (i na razie ostatnia) w historii spłaciła wszystko a pod koniec 80-tych z inicjatywy Ceausescu wprowadzono zapis konstytucyjny zakazujący zaciągania pożyczek za granicą.
    W 1989 cały "wolny świat" już wiedział że Ceausescu jest potworem jakiego jeszcze nie nosiła Ziemia.
  • @puuuq 20:16:30
    .....lecz cały realny socjalizm był błędem...
    --------------------------
    Przyjrzyj się błędom na zachodzi, getto Dietroi, bezdomni Los Angeles….i we wszystkich innych metropoliach, islamizacja Francji, Niemiec, Włoch. Żółte kamizelki we Francji, Ruch 99% i BLM w USA, strajki w Grecji
    Fakt, że socjalizm z całkowitym zatrudnieniem nie był batem na leni i obiboków, ale szkolnictwo, opieka lekarska, domy wczasowe, kolonie letnie dla dzieciaków. Było sporo plusów.
    Realny socjalizm, to podźwigniecie kraju z ruin, to uprzemysłowienie, likwidacja analfabetyzmu, poziom życia był wyrównany i dało się żyć.
  • @ikulalibal 20:43:11
    z twoim ostatnim wpisem całkowicie się zgadzam.
    Inny wariant to taki, że armia czerwona zatrzymuje się na linii Bugu i dalsza wojna ją nie interesuje.
    Co wówczas?
    Niektórzy mi mówili, że wyzwoliliby nas Alianci.
    A jakby nie wyzwolili(?) bo za silni bez ZSSR to jednak nie byli.
    Byłaby w najlepszym wypadku Polska w granicach Mazowsza i Małopolski, albo Generalna Gubernia
  • @ikulalibal 20:43:11
    Zanim napiszesz o mojej głupocie
    to sam durniu przemyśl co piszesz
    bo nie ja coś tam sobie zakładam lecz ty
    //Status powojennej Polski obejmował by //
    Piszę jak było a nie jak by było
    bo 45 lat komuny się wydarzyło
    i to pod presją ZSRR i tego faktu
    nie zmieni żaden stalinowski przydupas
  • @puuuq 21:12:18
    //Piszę jak było a nie jak by było //

    Było tak jak jest od stworzenia świata i jak będzie po jego koniec.
    Zwycięzca rozprzestrzenia swoje wpływy na obszary które zdobył.W lecie jest ciepło,w zimie chłodno a Wisła wpada do Bałtyku.
  • @ikulalibal 21:00:40
    Dokładnie. Pamiętam, jak u nas Wyborcza i okolice robiły mu czarną gębę. No, ale jak nie chciał pożyczek zagranicznych i jeszcze ten Iran....
  • @Oświat 21:02:38
    //Realny socjalizm, to podźwigniecie kraju z ruin, to uprzemysłowienie, likwidacja analfabetyzmu, poziom życia był wyrównany i dało się żyć.//
    Skoro było tak dobrze , to czemu
    pozostałe kraje Europy osiągnęły
    w tym samym czasie lepsze wyniki ?
    Czemu kilka radzieckich republik
    i cały blok wschodni pożegnał się z ZSRR ?
    i jakoś nikt z nich nie zabiega o ponowną
    przyjaźń ?
    Piszesz tu o dziadostwie w USA czy Europie Zach.
    ale tam nadal pchają się ludzie by lepiej zarobić
    czyli lepiej żyć bo wypracowane standardy
    przez te kilkanaście dekad po wojnie
    to umożliwiają , niewykluczone ,że i tam
    dojdzie do jakiegoś krachu i załamania rynku pracy
    ale to jest temat na zupełnie inną dyskusję
  • @puuuq 21:32:34
    //Czemu kilka radzieckich republik
    i cały blok wschodni pożegnał się z ZSRR ? //

    A teraz Emiraty Przybałtyckie przebierają nogami w oczekiwaniu aż przytulą ich Niemcy,Upadlina nie wie gdzie się podziać zwłaszcza teraz kiedy USA w którym pokładali nadzieje,wystawiły ich dupą do wiatru.
    Armenia wkrótce zostanie wchłonięta przez Azerbejdżan (czytaj Turcję).
    Trzy średnioazjatyckie chanaty od lat trawione permanentnym kryzysem ,kolosalnym bezrobociem i dużą przestępczością teraz struchleli ze strachu przed uciekinierami z Afganistanu za którymi intensywnie optuje USA.

    Takich to "niepodległości" dorobili się ci którzy mieli do niej pretensje nie mając zupełnie żadnych inklinacji w tym kierunku.Banda zanarchizowanej hołoty i tyle.
    Albowiem jak mówił poeta:"jeżeli ogórek nie śpiewa i to o żadnej porze,to widać z woli nieba,prawdopodobnie nie może"
  • @puuuq 21:32:34
    Pozostałe kraje Europy osiągnęły lepsze wyniki po 2WŚ tylko w wartościach bezwzględnych, a nie w dynamice wzrostu,

    ponadto na kraje zachodnie inne kraje zachodnie nie zakładały embarga.

    A na zachód spieprza każdy cwaniak, wierząc w swoje siły wycwaniaczenia tam więcej.

    Jakoś zupełnie nie ciągnie mnie do ludzi, którzy chcą "lepiej zarobić", nie bacząc na cenę tego osiągnięcia. Zresztą, po co im ta kasa? Na bardziej luksusowe dziwki.
  • puuuq
    to czemu
    pozostałe kraje Europy osiągnęły
    w tym samym czasie lepsze wyniki ?
    ----------------------
    Może dla tego, że my mieliśmy 120 lat pod rozbiorami.
    Anglia, Francja, Belgia, Holandia, Hiszpania, Portugalia miały w tym samym czasie zamorskie kolonie które grabili na wszelkie możliwe sposoby.
    Przecież Wietnam czy Algieria wyzwoliły się dopiero w kilka lat po IIWŚ
  • puuuq
    Na dzień dzisiejszy to łatwiej dorobić się w Polsce niż w USA
    Ponad to sporo ludzi stamtąd wróciło do kraju.
    Aktualnie tu się lepiej żyje niż tam. Wiem to po sobie.
  • Francja
    https://halturnerradioshow.com/index.php/en/news-page/world/shock-protective-detail-of-france-president-all-resign-over-covid-restrictions-will-no-longer-protect-president-macron

    SZOK! Gwardia Narodowa prezydenta Francji CAŁA rezygnuje po jego ograniczeniach COVID; nie będzie już prezydenta Macrona

    24 LIPCA 2021

    Gwardia Republikańska, jednostka bezpieczeństwa powołana do ochrony prezydenta Francji, JEDNOMYŚLNIE zrezygnowała i nie będzie już ochroną prezydenta Macrona!

    Masowa rezygnacja przychodzi wraz z jego dekretem prezydenckim, który wymaga od obywateli francuskich posiadania i używania „paszportu sanitarnego” (tj. Certyfikatu szczepień) lub odmowy wstępu do sklepów, barów, a nawet ODMOWY GŁOSOWANIA!

    Obywatele wychodzą na ulice w prawie każdym większym mieście, dosłownie walcząc z policją o egzekwowanie tych nowych dekretów prezydenckich. Środki masowego przekazu w większości IGNORUJĄ powstanie obywatelskie, nie donosząc prawie nic, gdy kraj wybucha protestami.

    Walki szybko robią się krwawe:

    https://twitter.com/i/status/1418945970415542274
  • @Oświat 22:11:22
    rozstrzelać całą gwardię,
    to przekroczenie norm,
    dezercja w obliczu wojny,
    podobnie jak zablokowanie w mediach urzędującego prezydenta Trumpa.

    Po takich występkach nie będzie już państwa. Jeno tumult.
  • Gierek nie musiał brać kredytów od Imperializmu amerykańskiego, ponieważ miał do dyspozycji polski bank centralny
    i prawdopodobnie nie chciał brać tych kredytów. Zmienił jednak zdanie, gdy "wampir" zmordował mu siostrę.
    Ekipa Gierka miała dwóch wrogów, a nawet trzech: tego zewnętrznego, wewnętrznego ulokowanego trochę poniżej poziomu tej władzy najwyższej, ale i tej wtedy współpracującej z jednymi i drugimi tzw opozycją.

    Gierek praktycznie mógł wtedy liczyć tylko i wyłącznie na tą tzw klasę robotniczo-chłopską, ale i oni go zawiedli
  • A
    Za zdanie:
    "Wziąć za twarz polskich inżynierów i naukowców i dać im do wyboru, –albo coś robicie byśmy technologicznie nie zostawali w tyle za zachodem, albo won na bruk", dałem mocną 1*.

    Pisząc to zdanie dał Pan świadectwo zupełnego braku orientacji nie tylko w w obszarze techniki ale przede wszystkim w realiach politycznych i społecznych owego czasu.
    Ale nie dziwię się, bo i ja owego czasu myślałem kategoriami poczciwego człowieka, patrioty, który miał ogromną wolę służyć swą inżynierską wiedzą ukochanej ojczyźnie o czym świadczy odrzucenie cichej propozycji wyjazdu na zachód i pracy w znanej firmie, czy późniejsza oferta z ówczesnego "POLSERWISU". która mogła mnie ustawić do końca życia.
    Może mi Pan wierzyć - nie dało się tak zwyczajnie po gospodarsku i inżyniersku, a za zabrany głos na kolegium w sprawie Fergusonowskiego ciągnika, omal nie wyleciałem z roboty. Dobrze że dyrektor Kombinatu miał do mnie i mojej wiedzy słabość.
    Osobną sprawą były CHZ - ty w swej strukturze personalnej zorganizowanej podobnie jak obecne MSZ. Może kiedyś ktoś o tym napisze.
  • @Jan Paweł 09:39:40
    To prawda.
    Trzeba jednak dodać, że czwartym wrogiem był kk, który stał po stronie wrogów zewnętrznych i czynnie wspierał wrogów wewnętrznych.
  • @Andrzej Obserwator 10:31:23
    Pochwały godna postawa, też nie wyjechałem za granicę.

    Po inżyniersku by się dało, gdyby robił Pan nie tylko karierę inżynierską, ale i partyjną.

    Problem był z nami. Nie dorośliśmy do prawdziwej odpowiedzialności za państwo, nie zrobiliśmy wszystkiego, bo nie chcieliśmy "brudzić sobie rąk" polityką.
  • @Andrzej Obserwator 10:31:23
    W czasach Gomułki był program ,,młody racjonalizator” znałem takiego jednego który pracował w dużej fabryce i co róż składał ,,wniosek racjonalizatorski” polegający na założeniu na maszynie fotokomórki.
    Tyle ile było maszyn w fabryce tyle złożył wniosków tych racjonalizatorskich. Za każdy brał odpowiednie wynagrodzenie.
    Kiedy więcej maszyn nie było, skończyły się jego wnioski. Żaden nie został zrealizowany.
    Gdy został tej fabryki głównym mechanikiem wnioski powędrowały do archiwum.
    Takich inżynierów było na pęczki.
    NOT– Naczelna Organizacja Techniczna skupiał ludzi którzy owszem robili różne dokumentacje, projekty, ekspertyzy, ale nigdy coś nowego.
    Sama papierkowa robota.
  • @Andrzej Obserwator 10:31:23
    Do wad PRL trzeba też zaliczyć różne bzdur me ograniczenia
    Byłem dobry z rysunku technicznego i odręcznego więc na pracę maturalną w technikum dano mi zaprojektować dworzec kolejowy dla stu tysięcznego miasta.
    Projekt bez obliczeń technicznych.
    Za projekt dostałem piątkę.
    Gdy zacząłem pracować już po stażu, dostawałem zlecenia na opracowanie kosztorysów na różne roboty. Ale gdy potrzebny był projekt, to się okazało, że ja tego projektu zrobić nie mogłem, bo do tego trzeba było mieć nie tyle umiejętności, co uprawnienia.
    No więc zlecano te projekty inżynierom zrzeszonym w NOT
    To tylko przykład różnych utrudnień i barier w PRL i później w III RP
  • @Andrzej Obserwator 10:31:23
    Pisząc to zdanie dał Pan świadectwo zupełnego braku orientacji nie tylko w w obszarze techniki ale przede wszystkim w realiach politycznych
    -----------------------------
    właśnie dla tego napisałem:

    "Wziąć za twarz polskich inżynierów i naukowców i dać im do wyboru, –albo coś robicie byśmy technologicznie nie zostawali w tyle za zachodem, albo won na bruk",

    Tak powinni zrobić rządzący wówczas politycy, Gierek, Jaroszewicz, Biuro polityczne.
    Można dodać do tego i wszystkich innych biurokratów, którzy stawiali jakiekolwiek bariery i przeszkody do rozwoju nowych technologii.
  • @Oświat 10:43:01
    A ja miałem przekonanie, że wynagradzano tylko za wdrożone wnioski racjonalizatorskie.
  • @Oświat 10:53:56
    I co w tym dziwnego? Oczywiście, można zanegować uprawnienia zawodowe, ale ktoś musi wziąć odpowiedzialność za dzieła.
  • @Oświat 11:01:13
    Absurdy zarządzania zdarzają się wszędzie, w każdym ustroju, i w każdej firmie. Jakby tak zrobić audyt firm prywatnych, to by się ujawniło, jakie absurdy się w nich zdarzają. Z całą pewności wszelka innowacyjność nieustawionych jest tłumiona.

    Aby wymagać sensownych wyników pracy od inżynierów, trzeba stworzyć im odpowiednie warunki do twórczości.

    Twoja podpowiedź
    "Wziąć za twarz polskich inżynierów i naukowców i dać im do wyboru, –albo coś robicie byśmy technologicznie nie zostawali w tyle za zachodem, albo won na bruk"
    jest równie absurdalna co nierealna.
  • Za mordę inżynierów ? To nie tak... za mordę jak już to dyrekcje.
    "
    Wziąć za twarz polskich inżynierów i naukowców i dać im do wyboru, –albo coś robicie byśmy technologicznie nie zostawali w tyle za zachodem, albo won na bruk.
    "

    Za mordę tak ale nie inżynierów ...ale jak już decydentów (dyrekcję) na poziomie firm.
    Wiem jak było bo sam byłe "inżynierem"

    Było wielu zdolnych inżynierów ograniczeniem było z jednej strony
    środowisko technologiczne a z drugiej strony środowisko podzespołowe.
    Wszystko się rozwijało ale powoli bo w warunkach embarga ze strony zachodu.

    Gierek chciał to przełamać.
    Chciał kupić kluczowe technologa na zachodzie unowocześnić produkcję i spłacić długi produkcją na eksport.
    To była dobra koncepcja.. tyle że układ z bandytami z zachodu nie był szczery ze strony zachodu.
    Błędem było wiele decyzji na poziomie zakładów.. gdzie ważniejsze dla decydentów było kupowanie licencji za granicą bo to wyjazdy na zachód ..niż rozwijanie własnych z uzupełnieniem zachodnich podzespołów.

    Ja w swoim zakładzie opracowałem i opatentowałem technologie oraz wdrożyłem je pilotowo...a następnie przyszły pieniądze gierka i uznano że kupią takie same technologie na zachodzie..
    To był błąd wywalono pieniądze nie uzyskując niczego w sensie technologii ale za to wielu wyjeżdżało na szkolenia w tym jak jako specjalista od tej technologii.
    Gdy by nie "Gierek" to bylbym zamożnym człowiekiem a tak za patent zarobiłem tylko kilkaset tysięcy...a powinienem ok 10 razy tyle (tyle urządzeń kupiono na zachodzie choć ja opracowałem i wdrożyłem funkcjonalny odpowiednik wcześniej ..

    Przypuszczam że to było zjawisko powszechne..
    dla wyjazdów na zachód udupiano polskie technologie a "zachodnie" zawsze było lepsze (mieli lepszą bazę podzespołową).

    Potem po 89tr było to samo ... niszczono Polskie technologie bo dyrekcja wszystko mogła kupić na dalekim wschodzie..
    Firma zmieniała się w montownie...a o żadna produkcja żadna technologia.
    Dyrekcji inżynierowie (konstruktorzy) już nie byli potrzebni, potrzebowali handlarzy którzy mogli wszystko kupić.

    To kadry decyzyjnie na szczeblu przedsiębiorstw robiły błędy.
    Błędem Gierka było uwierzenie że dyrekcje firmy wiedzą najlepiej czego firmie potrzeba..do rozwoju...(a tam jedyne kryterium to interes własny dyrekcji)
    I za Gierka i za solidaruchów okazało się to wielkim błędem.

    Różnica taka że Gierek mimo tych błędów rozwinął Polską gospodarkę w styli Chińskim (pozyskiwanie technologii)
    a solidaruchy systemowo, planowo niszczyły i wyprzedawały w obce ręce Polską gospodarkę.

    Co do malucha.. miał być masowy tańszy od dużego fiata, syren (brak technologii na masową produkcję) ...
    To technologie były krytyczne a nie produkty końcowe...
    (nikt na świecie nie oferował nowoczesnej technologii na syrenkę a na malucha oferowali kompletną technologię).
  • @interesariusz z PL 11:23:51
    Po 89r ci sami inżynierowie co to w PRLu nie "potrafili" byli rozchwytywani przez zachód i na zachodzie już "potrafili"

    Wielu moich kolegów ze studiów pracowało na zachodzie ...

    PRL miał bardzo dobry system edukacji (w tym selekcji najlepszych na wyższe poziomy edukacji)
    Solidaruchy oczywiście wszystko to zniszczyły wprowadzając uczelnie komercyjne zainteresowane kasą a nie nauczaniem.
    W takiej "uczelni" każdy kretyn jak zapłacił za dodatkowe egzaminy mógł dostać dyplom... i takich teraz mamy licencjatów, mgr..ów..
    Nie wspomnę to tych kształconych na zachodnią agenturę na zachodnich "uczelniach"
    to obecnie większość zdradzających Polskę "elyt"..głównie żydowskich.

    Do tego kształcenie na koszt Polski banderowców i 3 razy wyższe dopłaty państwa za obcokrajowca niż za Polaka.

    Gierek coś robił dla Polski natomiast Solidaruchy koncentrują się na zdradzie narodu Polskiego (uczciwe powiem że PIS mniej niż PO i inne kanapy)..i dlatego tak w UE nienawidzą PISu.
  • @Oscar 12:11:10
    Korupcja, czyli sprzeniewierzanie się sensowi swojego działania, jest powszechna i nieunikniona, jak korozja.

    Teraz lekarze nie leczą, tylko wciskają co droższe medykamenty, bez odpowiedzialności za straty zdrowotne i ... finansowe pacjenta.

    O embargu, na różne sposoby, o plądrowaniu kraju poprzez kursy walut, nikt nie pamięta. W późniejszych czasach chwalili Regana za sankcje wymierzone w naród.

    Mówienie o błędach Gierka posiada jednak tę samą wadę, co oskarżanie inżynierów. Nie mógł robić wszystkiego sam, musiał polegać na kadrach, jakie miał. Zbyt szybka ich wymiana wznieciłaby bunt, i byłby klops.
  • @Oscar 12:24:21
    Wiele czynników hamuje działalność innowacyjną. Teraz największym hamulcem jest "prawo własności intelektualnej".

    To nie uczelnie komercyjne położyły naukę. Nauczanie zostało rozłożone wcześniej przed odpłatne studia (nikt nie będzie płacił, jeśli nie zda egzaminów - o zgrozo, u nauczycieli) oraz pozauczelniane dochody nauczycieli. Nauczyciele zdali sobie szybko sprawę z tego, że mają w głowach kapitał, i jego cena jest zależna od wykształcenia konkurencji. W wyniku przestano uczyć kluczowych podstaw i cennych rozwiązań. Studenci mieli zdawać egzaminy, ale w istocie nic nie umieć na poziomie zagrażającym nauczycielowi.

    Jeśli chodzi o dopłaty dla banderowców, to jest to i skandal, i nieskuteczna polityka. " i tak będą riezat, jak się zdarzy okazja".
  • @interesariusz z PL 12:38:46
    po 89r nauczyciele akademiccy mieli podobnie jak lekarze po kilka do kilkunastu etatów.. podobnie profesorowie bo "uczelnie" miały obowiązek zatrudniać iluś tam profesorów by zostać uczelnią wyższą.

    To był i jest absurd rozkładający naukę i służbę zdrowia.
    oraz dowód na poziom moralny nauczycieli akademickich i lekarzy.
    pewnie nie odbiegający od powszechnej podatności na korupcję.
    Jednak "elyty" powinny być ostro ścigane za takie postawy z utratą prawa do zawodu włącznie. (hołota to co innego).
  • @interesariusz z PL 12:28:42
    Zgoda.
    Potrzeba innego podejścia innych akcentów..
    więcej odpowiedzialności osobistej na średnich szczeblach decyzyjnych (dyrekcja firmy).. twardo egzekwowanej
    jak sukces to nagrody jak wpadka to kopa w d..pę...ze stołka.

    Za sukces duża nagroda za porażkę duża kara zawodowa.
    Niestety liczyło się "partyjne zaufanie" czyli "klakierstwo" polityczne i gnidy robiły kariery... i podejmowały decyzje.
  • @Oświat 19:50:51
    Ale nie każdy,nawet najlepszy inżynier,nadaje się na szefa.
  • @Wican 12:52:46
    Wiadomo...
    Musi być równowaga strony merytorycznej i organizacyjnej..
    Dobry merytoryk obciążony organizacją się nie sprawdza..
    i odwrotnie dobry organizator obciążony decyzjami merytorycznymi też się nie sprawdza... ale ma przewagę bo ma zwykle lepszą gadkę i lepsze techniki wpływania na innych ludzi czyli na decyzje.

    Tu trzeba równowagi szef organizator zastępca techniczny lub odwrotnie... i twardy odział kompetencji ..organizator ma "załatwić" ..a techniczny rozwiązać problemy techniczne..
    Układ zależy od zadań "komórki"
    Jak rozwój to szefem jest "merytoryk" a organizator to jego zaplecze.
    Jak produkcja to odwrotnie.

    W nauce podobnie..
    Naukowiec powinien badać a nie uczyć...(szkoda jego czasu)
    Od uczenie jest wyrobnik nauczycie realizujący program ...
    Naukowiec żyje z niskiej pensyjki ale jak coś zrobi to zgarnie krocie (on a nie uczelnia jak dzisiaj)..naukowiec jest jak sportowiec wyczynowiec... ma stypendium ale kasę daje dopiero wybik.
    Nauczyciel tyra na akord zarabia na godzinach.. plus premia

    W Polskiej nauce jest to popieprzone.
    Za naukę robią bezpłodne pierdzi stołki...piszący bezwartościowe artykuły
    Młodzi zdolni są zarzynani prowadzeniem wykładów..
  • @Oscar 13:09:48
    Mam podobną opinię i podobne przemyślenia.
    Dodam
    Jeśli się widzi błędy łatwiej jest je korygować.
    W pierwszym rzędzie to władza powinna te bledy dostrzegać i im przeciwdziałać.
  • @Oscar 12:24:21
    Mam pytanie do ciebie, jak piszesz ,, solidaruchy,, to co, a właściwie kogo masz na myśli?
  • @zbig71 14:59:44
    mam na myśli "elyty" czyli "wadze" po 89r.
    Szeregowi chcieli dobrze ale nie widzieli i nie rozumieli co się działo/dzieje.
    Ja widziałem.. ale ja byłem "elita" intelektualna tyle ze techniczna...
    politykę traktowałem prywatnie ... nie wchodziłem w to bagno ...
    chciałem rozwijać się technicznie... a miałem propozycje.. odmawiałem..
  • @Oświat 14:47:51
    Ja tam sadzę że władza nas czyta..
    Widzę często głoszone w TV myśli które są bliskie moich poglądów które tu wygłaszam.

    trochę wcześniej zdarzało mi się moje myśli widzieć na pasku w TV..

    Czytają nas .. to dobrze...
  • @Oscar 15:11:36
    Czyli masz na myśli zydokomunę, bo kim byli Michnik, Kuroń, Geremek, Mazowiecki i cała reszta? A ich rodzice?
    Trzeba było te propozycje przyjąć i szastać kasę. Byle uczciwie (tzn, tak, aby nie krzywdzić nikogo)
  • @Oscar 15:14:55
    Bezpieka czyta w ramach obowiązków służbowych.
  • @Oscar 13:09:48
    Teraz jest coraz gorzej. Na różnych uczelniach, każą do analizy badań do prac magisterskich stosować jakiś statystyczny program IBM. Większość studentów tego nie łapie,więc zlecają. Powstało sporo firm statystycznych. Promotorzy też się na tym nie znają. Tyczy to nie tylko uczelni ekonomicznych ale też medycznych. Ktoś wziął w łapę.
  • @Wican 18:37:53
    Uczelnie i ośrodki badawcze to po 89r rezydentury żydowskie.
    Tam mogą pracować zdolni Polacy ale pod kontrolą i na rzecz a wręcz w imieniu swoich żydowskich szefów.
    W przemyśle podobnie ...zdolny Polaka co coś umie jest potrzebny ale władza, nadzór jest żydowska...że o własności nie wspomnę.
  • @Oświat 22:11:22 ale dałem się nabrać na taką grubą fałszywkę
    ciekawe dlaczego, co prawda wyraziłem opinię, jak nieprawdopodobna jest to wiadomość,

    ale w pierwszej chwili pomyślałem, iż obecnie wszystko jest możliwe,

    no więc jeszcze nie jest.
  • @Wican 18:37:53
    A większość dyskutantów na neonie nie łapie, jaką wartość ma sprowadzenie medycyny opartej na dowodach do wyników ulosowionych (randomizowanych) badań.
  • @zbig71 14:59:44
    Jak ja piszę "solidaruchy" to mam na myśli agenturę, która opanowała władzę nad Solidarnością. Warto zauważyć, iż wielu agentów było pochodzenia żydowskiego.
  • @Oscar 19:24:38
    Etnicznosc niewiele ma do rzeczy. Wśród Polaków sporo qrestwa jest. Spójrz jak teraz robi się tytuły. Możesz pisać bzdury na niskim poziomie ale po angielsku. I stosować zbędne programy.
  • @
    Błędów i wypaczeń za późnego PRLu było mnóstwo.

    Nieuczciwość w rozliczeniach: książeczki mieszkaniowe, kasy SKO w szkołach przy galopującej infalcji niewaloryzowane - wał w żywe oczy.

    Jedynie dwa, a w praktyce 1.3 programu TV tj 1ka i 2ka. Ta druga startowała od popołudnia, a niektóre programy jak ,,dziennik TV nadawane były równocześnie na obu stacjach.

    Ceny umowne, przy galopującej inflacji generowały straty. Pamiętam absurdalnie niskie ceny towarów w małych sklepach na prowincji np motorower za 1/5 ,,rynkowej ceny", bo po starej cenie umownej.


    I wiele innych o których teraz nie pamiętam.


    _------_------_------

    Flirt z Zachodem miała również ZSRR, zakup licencji Fiata 124 (po modyfikacjach powstała z tego Łada). Powstało miasto: Tioglatti od nazwiska włoskiego komunisty.

    Taki sam romans Polski z Francją miał miejsce z podobnych pobudek, została zakupiona licencja od firmy Berliet, na produkcję supernowoczesnego na ówczesne czasy autobusu, który jednak w oryginalnej wersji okazał się za delikatny jak na krajowe warunki eksploatacji i wymagał poważnych zmian konstrukcyjnych.


    ,,Silne Jelcze" to była też konstrukcja licencyjna Škody RTO. Co prawda dość dzielne, ale przestarzałe konstrukcyjnie autobusy (szczególnie system hamulcowy).

    Zakup licencji na silniki Diesla od Brytyjczyków poprzedzony był nieudolnymi próbami naszych inżynierów stworzenia trwałej konstrukcji silnika do ciężarówek. W końcu po kosztownych próbach stworzenia takiego silnika, ktoś poszedł po rozum do głowy i wszystkie Jelcze czy Stary posiadały od końca lat sześćdziesiątych silniki na licencji brytyjskiego Leylanda, które swoją premierę miały przed IIWŚ.


    Powody flirtu z Zachodem były takie, że zakładano obopólne korzyści. Zakup potrzebnych maszyn i technologii produkcji oraz zbyt dla naszych produktów i surowców. Jak się kończy izolacja na arenie międzynarodowej to powinniśmy się już domyślać.
  • @puuuq 20:16:30
    Rozmowy @puuug i @ikulalibal, to dialogi dwóch komisarzy kłamstw, które są jedynie nieco inaczej spolaryzowane. Obaj to nieszczęsne umysłowe ofiary transformacji i pieriestrojki :)))
  • @stanislav 17:45:22
    Nie wiem czemu, może to była młodość, ale patrząc w pierwszej klasie szkoły podstawowej na portrety jakie wisiały na ścianie nad tablicą ci ówcześni podobali mi się .
    Byli swojscy, ludzcy, przystojni, a były to portrety Stalina w środku, Bieruta i Rokossowskiego po boku. W drugiej. czy trzeciej klasie wymieniono portret Stalina na Cyrankiewicza. Ten ostatni widział mi się za gruby.
    Szczerze mówiąc do dziś mam dobre zdanie o polskich liderach, o Bierucie, Gomułce, Gierku.
    To Bierutowi i Cyrankliewiczowi przypadł okres w którym trzeba było dobudować Polskę ze zniszczeń wojennych, zagospodarować ziemie północne i zachodnie, ziemie odzyskane, podjąć powszechną edukację narodu, zapewnić dostęp do służby zdrowia, dać ludziom zatrudnienie i chleb.
    Ten kierunek polityki socjalnej dalej prowadzili Gomułka i Gierek.
    Nie podobał mi się ani Stanisław Kania, ani Jaruzelski. Pierwszy to był z wygładu typowy spaślak, natomiast generał robił na mnie wrażenie sztywniaka i człowieka słabego i tchórzliwego charakteru, inteligencik, który byłby dobry jako młodszy oficer w sztabie jednostki wojskowej i nigdy wyżej.

    Największym błędem PRL–u było oddanie władzy w ręce wroga, w łapy szabrowników, sprzedawczyków, złodziei, ludzi dla których Polska, to była nienormalność, dla których nasza ojczyzna była dla nich *uj, dupa i kamieni kupa.
    To była już totalna klęska.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930